fot. flickr.com

NATO bierne wobec sytuacji na Ukrainie

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział, że Sojusz nie będzie zachęcał państw członkowskich do udzielenia większego wsparcia Ukrainie. Według niego poszczególne państwa same powinny zadecydować o swoim zaangażowaniu w tej sprawie.

Stoltenberg na łamach dziennika „La Repubblica” zaapelował on do prezydenta Putina o wycofanie ciężkiego uzbrojenia. Jednocześnie na uwagę dziennikarza, że państwa natowskie dużo mówią, a mało konkretnie pomagają Ukrainie odparł: „My jej pomagamy zmodernizować i umocnić sektor obronny”.

Dr Łukasz Kister z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas mówi, że Jens Stoltenberg pokazał, że nie jest właściwą osobą na stanowisku sekretarza generalnego NATO.

Sytuacja w której znajduje się dzisiaj bezpieczeństwo międzynarodowe, Ukraina, czy konflikty we wszystkich regionach świata, nakazują by największy sojusz polityczno-militarny podejmował w tym zakresie wspólne i jednolite decyzję. Widać jak bardzo szybko udało się Niemcom i Francuzom sprowadzić sekretarza generalnego NATO do roli urzędnika, takiego trochę „sekretarza” instytucji, a nie osoby, która formułuje i kreuje politykę międzynarodową Sojuszu Północnoatlantyckiego – zwraca uwagę dr Łukasz Kister.

Tymczasem ambasador Rosji przy NATO Aleksandr Gruszko ostrzegł, że wysłanie przez niektóre kraje instruktorów wojskowych na Ukrainę nie będzie sprzyjać realizacji porozumień mińskich i doprowadzi do zaostrzenia sytuacji. Gruszko powiedział to w rozmowie z agencją Interfax. Według niej ambasador mówiąc o krajach wysyłających swoich instruktorów na Ukrainę miał na myśli m.in. Wielką Brytanię i Polskę.

RIRM

drukuj