[NASZ TEMAT] Iskra niepodległościowa wyszła z Gietrzwałdu

Musiał być przełomowy moment w dziejach narodu polskiego pod zaborami, który tknął ducha w Polaków. Tym bardzo ważnym momentem – na skalę niespotykaną w ciągu 123 lat – były objawienia gietrzwałdzkie. Miejscem refleksji i dziękczynienia za niepodległość powinien być Gietrzwałd, gdyż iskra niepodległościowa nie skądinąd wychodzi, ale właśnie z Gietrzwałdu – wskazał ks. Krzysztof Bielawny podczas wypowiedzi do reportażu „Iskra z Gietrzwałdu” dla TV Trwam.

6 czerwca 1877 r. Ojciec Święty Pius IX do polskich pielgrzymów zebranych w Watykanie skierował przemówienie, w którym nakreślił im drogę do odzyskania niepodległości. Wskazał przy tym trzy przymioty niezbędne do uzyskania wolności: cierpliwość, stałość i odwagę. Zaznaczył, iż do przezwyciężenia przemocy nie może posłużyć walka zbrojna, a jedynie modlitwa.

„Cierpliwości potrzeba, bo do cierpień stworzeni jesteśmy. Stałości, bo ona tylko zwyciężyć zdoła wszystkie prześladowania. Odwagi we wszystkiem, aby się nie obawiać pogróżek prześladowców. O te dary prosić będę dla Polski. Nie brakowało pomiędzy Wami ludzi, którzy utrzymywali, jakoby siłą prześladowanie odeprzeć należało; jest to niedobre zdanie, niedobre dla Polski, która pamiętać powinna, że nie przemocą – jedno modlitwą przemoc odbierać należy” – akcentował Biskup Rzymu.

27 czerwca – trzy tygodnie po przemówieniu Papieża – rozpoczynają się objawienia w Gietrzwałdzie, gdzie Matka Boża prosi Polaków o odmawianie modlitwy różańcowej. Maryja pozostawia przesłanie nie tylko dla Polski, ale i całego Kościoła.

– Niepokalanie Poczęta na nowo przyniosła Polakom program wolności w sytuacji kompletnej beznadziei, rozbicia naszego kraju między trzy różne mocarstwa, trzy różne tradycje, trzy różne systemy administracyjno-polityczne. Daje program dla polskiego narodu: wolność od grzechu, troska o wiarę, troska o czystość obyczajów, wolność od alkoholizmu, wzajemna troska za siebie – wskazał o. dr Stanisław Przepierski OP, propagator Żywego Różańca w Polsce.

W momencie, gdy następowała germanizacja i rusyfikacja oraz zabierano Polakom tożsamość narodową, Matka Boża rozmawiała z wizjonerkami w języku polskim. Był to szczególny znak.

– Objawienia w sposób niezwykle silny pobudzają świadomość polskości na terenach, które wtedy do Polski nie należały (…). Matka Boża mówiła po polsku. Świadomość tego była dużym echem, które rozeszło się po Polakach z różnych zaborów. Polacy docierali tutaj z odległych zakątków dawnej Polski, czyli granic I Rzeczpospolitej – tereny Lwowa, Małopolski czy Wielkopolski. Poruszenie jest ogromne. W przeciągu najbliższych trzech lat liczy się około 1 mln pielgrzymów. Na owe czasy było to wydarzenie niezwykłe – zaznaczył ks. abp Józef Górzyński, metropolita warmiński.

Orędzie Niepokalanej było wskazaniem drogi do nowego życia – życia bez grzechu, zgodnego z Bożymi przykazaniami.

– Nie gdzie indziej, ale tu, w Gietrzwałdzie – rozpoczyna się odnowa moralna. Polacy otrzymują różaniec – nie miecz – odpowiadają więc na wezwanie, które papież Pius IX do nich kieruje. Jednocześnie słyszą, że największym naszym wrogiem jest grzech. Powstają bractwa trzeźwościowe i różańcowe (…). Musiał być taki moment przełomowy w dziejach narodu, który tknął ducha w tych ludzi. Tym bardzo ważnym momentem – na skalę niespotykaną w ciągu 123 lat – były objawienia gietrzwałdzkie – powiedział ks. Krzysztof Bielawny.

O. dr Stanisław Przepierski OP zwrócił uwagę, iż ciężki czas zaborów oraz prześladowań za powstania listopadowe i styczniowe pozwoliły przetrwać wiara, Kościół i modlitwa. Dodał, że nie można patrzeć na historię Polski, odzyskanie niepodległości, pomijając wymiar duchowy.

– Miejscem refleksji i dziękczynienia za niepodległość powinien być Gietrzwałd (…). Iskra niepodległościowa nie skądinąd wychodzi, ale z Gietrzwałdu – podkreślał z kolei ks. Krzysztof Bielawny.

RIRM

drukuj