fot. PAP/Jakub Kamiński

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady

79 lat temu do obozu koncentracyjnego Auschwitz dotarł pierwszy transport więźniów. Byli nimi Polacy, głównie żołnierze wojny obronnej z września 1939 roku oraz harcerze. Przez pierwsze lata funkcjonowania niemieckiej fabryki śmierci to Polacy byli głównymi jej ofiarami.  

Prowadzone przez Niemców od jesieni 1939 roku masowe aresztowania Polaków powodowały szybkie przepełnianie się więzień. Dlatego okupanci postanowili tworzyć na podbitych terenach obozy koncentracyjne. Jeden z nich powstał w okolicach Oświęcimia. 14 czerwca 1940 r. przywieziono tu z więzienia w Tarnowie pierwszych więźniów – 728 Polaków.

– Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że to były niemieckie obozy koncentracyjne. To państwo niemieckie prowadziło te obozy. To państwo niemieckie było za nie odpowiedzialne. Zarówno za eksterminację tej ludności, jak też za grabież mienia tej ludności – wskazuje historyk dr Robert Derewenda.

Rocznica dotarcia do Auschwitz pierwszego transportu więźniów jest obchodzona jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Pamięć pomordowanych w tych obozach uczczono dziś między innymi przy grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Niemcy hitlerowskie podeptały podstawowe wartości, co doprowadziło do tragedii – mówił szef urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Kasprzyk.

– W miejsce miłości bliźniego wprowadzone zostało bezbożne i pogańskie prawo, że silniejszy ma rację, że są narody lepsze i gorsze. Te gorsze mają być przez naród panów zniewolone i wyniszczone. Konsekwencją tego było podeptanie jakiejkolwiek godności człowieczej – zaznaczył Jan Józef Kasprzyk.

W obozach Niemcy wymordowali ponad 10 milionów osób różnej narodowości, głównie Żydów i Polaków. Nielicznym udało się przeżyć. Wśród nich jest Pan  Stanisław Zalewski.

– Nikt na tym świecie nie ma prawa uważać siebie za nadczłowieka. Ludzie powinni żyć w zgodzie miedzy sobą. Nie powinno być nienawiści między jednym a drugim człowiekiem – podkreślił Stanisław Zalewski.

Od wielu lat część środowisk na Zachodzie próbuje pomniejszyć winę Niemców za ten ogrom barbarzyństwa, jaki zgotowali narodom świata w czasie II wojny światowej. Współodpowiedzialnymi czyni się natomiast ofiary, w tym Polaków – zauważył historyk Robert Derewenda.

– Jeśli dziś byśmy nie pamiętali o tych ofiarach, to kto miałby pamiętać rzeczywiście o pamięci, o tym, kto był ofiarą, kto katem, kto prowadził te obozy i kto wreszcie trafiał do tych obozów, a także, w jakich warunkach ci ludzie ginęli – akcentował dr Robert Derewenda.

Nie tylko powinniśmy pamiętać, ale każdy z nas na miarę swoich możliwości powinien walczyć z kłamstwami historycznymi, takimi jak ciągle pojawiające się w światowych mediach propagandowe określenie „polskie obozy zagłady”.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj