fot. PAP/EPA

Narasta kryzys rosyjsko-ukraiński

Świat potępia interwencję rosyjską na Krymie i grozi sankcjami. Tymczasem Rosja nie respektuje wcześniejszych zobowiązań.

W sobotę wyższa izba parlamentu Rosji zezwoliła na użycie sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na Ukrainie. Wczoraj podczas rozmowy telefonicznej z kanclerz Niemiec Angelą Merkel prezydent Rosji Władimir Putin zaakceptował propozycję powołania międzynarodowej misji pod auspicjami OBWE do rozwiązania problemów na Krymie. Jednak dziś siły rosyjskie zablokowały łączność komórkową w niektórych regionach Krymu i koncentrują sprzęt wojskowy na przeprawie promowej Krym-Kaukaz po rosyjskiej stronie Cieśniny Kerczeńskiej. Informację przekazała ukraińska straż graniczna.

Jan Piekło, dyr. fundacji Współpracy Polsko Ukraińskiej PAUCI mówi, że to co obserwujemy na Krymie to łamanie prawa międzynarodowego.

– Rosja gwarantowała nienaruszalność granic Ukrainy, po tym jak Ukraina w wyniku interwencji państw zachodnich i także Rosji zdecydowała się zdać broń nuklearną. To jest bez wątpienia złamanie prawa międzynarodowego, tworzenia niebezpiecznego precedensu, który powoduje destabilizację praktycznie całego regionu, co jest mocno niebezpieczne – tłumaczy Jan Piekło.

Eskalację wojskową rosyjskich działań na Krymie potępia NATO. Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen oskarżył Rosję o naruszenie prawa międzynarodowego i wezwał do deeskalacji napięcia. Również smerykański sekretarz stanu USA John Kerry potępił agresję Rosji na Ukrainie. W jednym z wywiadów zagroził bardzo poważnymi konsekwencjami. Możliwa jest sankcja ekonomicznej izolacji Moskwy.

Dziś odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw UE.  W Polsce trwa posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jan Piekło oczekuje jednoznacznego stanowiska naszego kraju wobec działań Rosji.

– Polska jednoznacznie powinna zwrócić się do wspólnoty międzynarodowej, do UE i Stanów Zjednoczonych, żebyśmy mówili w tej kwestii jednym głosem; żebyśmy potępili fakt bezsprzecznej agresji militarnej Rosji na niepodległe państwo jakim jest Ukraina. Również ostre stanowisko zajęło NATO; to jest chyba jedyna organizacja, której Rosja się naprawdę obawia. Byłoby dobrze, żeby NATO w tej chwili, w tej fazie kryzysu (niekoniecznie zbrojnie, bo to jest raczej niemożliwe) wyraziło swoje poparcie dla integralności państwa ukraińskiego – podkreśla Jan Piekło.

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołał prezydent. Biorą w nim udział ministrowie rządu Donalda Tuska, oraz przywódcy partii politycznych, w tym prezes PiS-u Jarosław Kaczyński.

RIRM

 

drukuj