PAP/EPA

Napięta sytuacja w Wenezueli. Maduro nie pozwala na dostarczenie pomocy humanitarnej

Kolejne kraje uznają Juana Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli. Lider opozycji apeluje do wojska, by przestało popierać Nicolasa Maduro i pozwoliło na dostarczenie pomocy humanitarnej. Maduro blokuje pomoc.

Bułgaria, Estonia, Macedonia i Chorwacja – to kolejne państwa, które uznały Juana Guaido za tymczasowego prezydenta Wenezueli. Kraj pogrążony jest w nędzy.

– Nie prosimy o wojnę, prosimy o pomoc humanitarną: leki, żywność, o bezpieczeństwo, a jeśli mówimy o części politycznej – prosimy o wybory – wskazał Jorege, mieszkaniec Wenezueli.

Juan Guaido zabiega, by do kraju dotarła zagraniczna pomoc humanitarna. Liczoną w milionach dolarów pomoc zadeklarowały USA, Kanada i Niemcy. Ale aby ta pomoc dotarła do potrzebujących potrzebna będzie współpraca wojskowych. Armia dotychczas nie dawała sygnałów, że zamierza przestać popierać Nicolasa Maduro. Ten odmawia przyjęcia pomocy, mówiąc, że Wenezuela „nie potrzebuje jałmużny”.

– Uważam, że to bardzo źle, że rząd nie akceptuje pomocy.  Nie wiem, czego się boją. Boją się, że ludzie zdają sobie sprawę, że szpitale nie działają, że nic nie działa w Wenezueli. W kraju jest za dużo głodu, za dużo ubóstwa. To, co zarabia się teraz, wystarcza tylko na kiepskie jedzenie – mówił Jose z Wenezueli.

Maduro obawia się, że wraz z pomocą od Stanów Zjednoczonych do kraju wpuszczeni zostaliby także amerykańscy żołnierze. Ewentualna interwencja USA nie byłaby niczym niezwykłym, gdyż Ameryka Łacińska to region z długą historią ingerencji ze strony Stanów Zjednoczonych.

– Stany Zjednoczone od początków swego istnienia, od początku swojej państwowości, czyli mniej więcej od II połowy XVIII w. traktowały Amerykę Łacińską jako naturalną strefę swoich wpływów: politycznych gospodarczych, ale również na drodze militarnej konflikty często były rozwiązywane – przypomniał dr hab. Cezary Taracha z KUL.

Trzeba pamiętać, że trudna sytuacja ekonomiczna krajów Ameryki Łacińskiej to między innymi efekt neokolonialnej polityki USA. Obecnie Wenezuela jest terenem rywalizacji ponadnarodowych interesów ekonomicznych – zauważył prof. Bogusław Paź z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Zasadniczym czynnikiem sprawczym w Wenezueli są ogromne interesy ponadnarodowych koncernów naftowych, przemysłowych – mówił ekspert.

Kryzys w Wenezueli niekorzystnie wpływa na stabilność w Ameryce Łacińskiej.  Masowe migracje stały się wyzwaniem gospodarczym i społecznym dla państw regionu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj