fot. PAP/EPA

Napięta sytuacja w Strefie Gazy

Nie ustaje wymiana ognia pomiędzy Hamasem a żołnierzami Izraelskiej armii. O zażegnaniu kryzysu przedstawiciele obu stron mieli rozmawiać w Egipcie, jednak Izraelczycy zapowiedzieli, że nie wyślą tam swojej delegacji.

Plan zawieszenia broni przedstawiony przez Egipt, miał być, zdaniem prezydenta tego kraju, szansą na zakończenie walk między Izraelem a Palestyńczykami w Strefie Gazy.

 – Inicjatywa została podjęta i jest w stanie rozwiązać problem. Nasze wysiłki nie rozpoczęły się wraz z obecnym kryzysem, rozpoczęto je dawno temu, ale jedne z informacji są ogłaszane inne nie. Kontynuujemy działania. Chce jeszcze raz dodać, że trzon egipskiej inicjatywy dąży do zakończenia rozlewu krwi i eskalacji przemocy w Palestynie, który widzimy każdego dnia” – powiedział Abd el-Fatah es-Sisi, prezydent Egiptu.

Jednak władze Izraela zdecydowały, że nie wezmą udziału w negocjacjach. Udział rozmowach zapowiedziała natomiast delegacja Organizacji Wyzwolenia Palestyny oraz przedstawiciele Islamskiego Dżihadu i Hamasu. Dialog jest potrzebny, co pokazują najnowsze doniesienia ze strefy gazy.

Co najmniej 91 Palestyńczyków zginęło, a ponad 350 zostało rannych podczas izraelskich operacji wojskowych w Rafah na południu Strefy Gazy. Większość ofiar stanowią cywile.  Akcja miała być odpowiedzią na porwanie izraelskiego żołnierza, o co oskarżany jest Hamas. Jednak przedstawiciel tego ugrupowania nie potwierdza, by porwanie miało miejsce i przypuszcza, że żołnierz mógł zginąć podczas jednego z nalotów jego własnej armii.

 

TV Trwam News 

drukuj