fot. PAP

Napięcia na linii PO-PSL

„Działania funkcjonariuszy były apolityczne, bezstronne i profesjonalne”- tak do posłów z Komisji ds. Służb Specjalnych mówił szef CBA Paweł Wojtunik. Mowa o śledztwie dotyczącym powoływania się na wpływy w Ministerstwie Infrastruktury.

Na posiedzeniu komisji nie stawił się prokurator generalny Andrzej Seremet. W piątek przedstawi on informację w tej sprawie na posiedzeniu plenarnym.

Do późnych godzin nocnych trwało spotkanie liderów koalicji rządowej. Oficjalnie tematem były: bieżąca sytuacja polityczna i plany na najbliższe posiedzenie Sejmu.

Mówiliśmy o tym, jak szybko procedować zmiany w konstytucji dotyczące zapisu o lasach, o odstrzale zwierząt, które niszczą uprawy. Mówiliśmy o tych ustawach, które powinniśmy szybko procedować – mówiła Ewa Kopacz, marszałek Sejmu.

Choć nikt z uczestników spotkania tego nie potwierdza niewykluczone, że rozmawiano również o sprawie posła Jana Burego. 10 lipca CBA przeszukało jego mieszkanie, biuro oraz pokój w hotelu poselskim. Chodzi o powoływanie się na wpływy w Ministerstwie Infrastruktury. Funkcjonariusze weszli także do pomieszczeń 15 innych osób. Prokuratura potwierdza – przeszukania zakończyły się powodzeniem.

Poszukiwaliśmy różnych rzeczy: dokumentów, przedmiotów, w tym także wyrobów ze złota. Można powiedzieć, że wyniki tych przeszukiwań są pozytywne, także jeśli chodzi o wyroby ze złota – powiedział prok. Zbigniew Jaskólski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.

Prokuratura nie podaje, ile złota udało się znaleźć ani u kogo znaleziono poszukiwane wyroby. To właśnie za sztabki złota miałby być załatwiane sprawy w resorcie infrastruktury i rozwoju. Akcję CBA wobec Jana Burego krytykują politycy PSL.

Na razie nie ma jakichkolwiek przesłanek, żeby zarzuty zostały postawione komukolwiek z posłów PSL. Warto zadbać o to, żeby prokuratura nie stawała się narzędziem politycznym. Wyjaśnienia w tej sprawie są dla nas bardzo istotne – podkreślił Henryk Smolarz.

Dziś działaniami prokuratury i CBA, których funkcjonariusze dokonywali przeszukań zajęła się sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych. Dla szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Pawła Wojtunika wszystko jest jasne.

Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, co do sposobu przeprowadzenia tych czynności przez moich funkcjonariuszy. Na bieżąco dokonywaliśmy ich oceny. Wszystkie czynności były autoryzowane przez prokuraturę – poinformował Paweł Wojtunik, szef CBA.

Wojtunik dodaje, że komisja sejmowa nie ma wątpliwości, co do apolityczności, bezstronności i sposobu działania CBA w tej sprawie. Dyskusyjna była inna kwestia: na ile budynki Kancelarii Sejmu podlegają przeszukaniom.

Mam poważne wątpliwości, co do możliwości przeszukiwania pomieszczeń sejmowych. Uważam, że jest to precedens, który się dotychczas nie zdarzył – zaznaczył Stanisław Wziątek.

Bez powiadomienia Marszałka Sejmu przeszukano, bowiem pokój posła Burego w hotelu sejmowym.

Nie znam przepisów, które mówiłyby o zakazie przeszukań budynków mieszkalnych, służbowych, zajmowanych przez parlamentarzystów – dodał Paweł Wojtunik.

Prokurator generalny Andrzej Seremet na dzisiejszym posiedzeniu komisji nie stawił się. W piątek informację o śledztwie przedstawi posłom na posiedzeniu plenarnym.

Zobaczymy, co powie prokurator generalny. Jeżeli powie, że zarzuty są poważne, a za parę lat okazałoby się, że nie ma żadnych zarzutów, to nikt nie będzie odpowiadał za słowa, które padną w piątek – powiedział Stanisław Żelichowski.

Po głośnym przeszukaniu mieszkania i biur posła Jana Burego na Ludowców padł blady strach. Akcję CBA i prokuratury odebrano jako próbę nacisku przed głosowaniem nad wotum nieufności dla szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza.

Choć dziś padają zapewnienia, że czas przeprowadzonej akcji nie miał konotacji politycznych nie sposób uwolnić się od takich skojarzeń. Poza udaną akcją prokuratury i CBA być może pomyślnie zakończyła się także akcja presji na koalicjanta.

 

TV Trwam News

drukuj