fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

Największe państwa europejskie kupują coraz więcej gazu z Rosji

Największe unijne państwa kupują coraz więcej gazu z Rosji – informuje „Rzeczpospolita”.

Najwięcej od Gazpromu kupują Niemcy – w 2015 roku było to ponad 45 mld metrów sześciennych. W czołówce są również Włosi, Francuzi i Brytyjczycy. Rosyjski koncern notuje więc stały wzrost importu na rynek europejski.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że cena rosyjskiego gazu ściśle zależy od polityki danego kraju – prawdopodobnie najtaniej kupują firmy niemieckie, włoskie i francuskie.

Tymczasem pogorszenie stosunków na linii Rosja –Turcja spowodowało, że Gazprom jednostronną decyzją podniósł ceny dla firm tureckich i zmniejszył dostawy.

Poseł Maks Kraczkowski, wiceprzewodniczący Komisja Gospodarki i Rozwoju, mówi, że Rosja traktuje handel gazem jako narzędzie polityczne.

My, jako sąsiedzi Federacji Rosyjskiej, wiemy, że Gazprom użyje gazu nie zawsze jako paliwa, które jest sprzedawane w kategoriach ekonomicznego rachunku, ale także jako pewnego nośnika nacisku politycznego, gdzie kurek z gazem był motywatorem działań politycznych, czy miał być punktem odniesienia nacisku na państwa naszego regionu. Dzisiaj Turcja znalazła się w sytuacji, gdzie Gazprom wypowiedział część warunków umowy. Krótko mówiąc, im dalej od Federacji Rosyjskiej, tym bardziej kraje europejskie są bardziej skore do tego, żeby pozostawać w dużym uzależnieniu od tego surowca. Bliżsi sąsiedzi, mając na względzie przykłady Ukrainy czy Białorusi, pamiętają o tym, że dla Putina gaz jest narzędziem do wpływania na sytuację polityczną w regionie – podkreśla poseł.

RIRM

drukuj