fot. PAP/EPA

Nadzwyczajny szczyt państw unijnych ws. Ukrainy

Dziś w Brukseli szefowie państw i rządów UE zbiorą się na nadzwyczajnym posiedzeniu ws. sytuacji na Ukrainie i rosyjskich działań wojskowych na Krymie. Mają rozmawiać o ewentualnych sankcjach wobec Rosji oraz pakiecie pomocy finansowej dla Ukrainy.

Przywódcy państw UE spotkają się z ukraińskim premierem Arsenijem Jaceniukiem.

Decyzja o zwołaniu nadzwyczajnego szczytu w obliczu kryzysu na Krymie zapadła w poniedziałek. Tego dnia o wydarzeniach na Ukrainie rozmawiali unijni ministrowie spraw zagranicznych, także na nadzwyczajnym spotkaniu. Potępili oni agresję Rosji na Krymie, zażądali wycofania rosyjskich sił do baz i zagrozili zamrożeniem rozmów z Rosją o liberalizacji wizowej i o nowej umowie UE-Rosja, a także wprowadzeniem sankcji wizowych oraz finansowych wobec osób odpowiedzialnych za akty agresji wobec Ukrainy.

Zapadła też decyzja o wstrzymaniu przez kraje UE przygotowań do szczytu G8, planowanego na czerwiec w rosyjskim Soczi.

Zdaniem dyplomatów, jeśli Rosja nie ustąpi i nie zgodzi się na powołanie grupy kontaktowej ds. kryzysu na Krymie, unijni przywódcy mogą nawet pójść o krok dalej niż ministrowie spraw zagranicznych. Zasygnalizował to szef francuskiej dyplomacji Laurent Fabius. Powiedział on, że szczyt może podjąć decyzję o nałożeniu sankcji na Rosję, jeśli nie będzie „deeskalacji” konfliktu wokół Krymu. Mogą to być restrykcje wizowe, zamrożenie aktywów oraz rozmów na temat relacji handlowych UE-Rosja.

Do nałożenia sankcji potrzebna jest jednomyślność 28 krajów Unii, dlatego groźby te mogą okazać się trudne do zrealizowania ze względu na bliskie relacje gospodarcze, jakie łączą niektóre państwa unijne z Rosją.

Na dzisiejszym spotkaniu przywódców Państw UE ma zapaść decyzja w sprawie programu pomocy gospodarczej dla Ukrainy. Komisja Europejska zaproponowała w środę pakiet wsparcia dla tego kraju, który może mieć wartość co najmniej 11 mld euro. W skład pakietu pomocy wchodzą tzw. pomoc makroekonomiczna z budżetu UE w wys. 1,6 mld euro, która może zostać przekazana już w najbliższych miesiącach, 1,4 mld euro w formie grantów, a także 3 mld euro z Europejskiego Banku Inwestycyjnego na lata 2014-2016.

UE chce też zmobilizować 250 mln euro z Instrumentu Inwestycyjnego na rzecz Sąsiedztwa (NIF), aby pomóc Ukrainie w uzyskaniu 3,5 mld euro kredytów z bankowych projektów inwestycyjnych. Jest także gotowa koordynować międzynarodowe wsparcie dla Ukrainy, w tym zorganizować konferencję darczyńców w Brukseli. Komisja proponuje również pomoc w modernizacji ukraińskiej sieci gazociągów, zwłaszcza prace nad umożliwieniem odwróconego przepływu gazu (reverse flow) przez Słowację w kierunku Ukrainy. Plan pomocy obejmuje również przyśpieszenie prac nad liberalizacją reżimu wizowego z Ukrainą oraz „techniczne wsparcie” w różnych dziedzinach, w tym w reformie konstytucji i sądownictwa i przygotowaniu wyborów.

Szef KE Jose Manuel Barroso wyraził nadzieję, że przywódcy państw członkowskich zaakceptują propozycje Komisji i „dadzą solidarną odpowiedź” na kryzys na Ukrainie. „Sytuacja na Ukrainie to test dla naszych zdolności stabilizacji naszego najbliższego sąsiedztwa” – podkreślił Barroso. Według szefa KE warunkiem uzyskania tego wsparcia jest rozpoczęcie reform przez Ukrainę.

RIRM/PAP

drukuj