fot. PAP/Radek Pietruszka

Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy bez Hanny Gronkiewicz-Waltz

Radni Prawa i Sprawiedliwości wzywają prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz do dymisji. Wczoraj bez udziału polityk Platformy Obywatelskiej odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Warszawy ws. afery reprywatyzacyjnej.

Podczas posiedzenia zwołanego na wniosek radnych PiS, przypomnieli oni, że w trakcie 11-letniego sprawowania władzy w stolicy, prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała więcej decyzji ws. zwrotu nieruchomości objętych dekretem Bieruta, niż wszyscy poprzedni prezydenci razem wzięci.

Radni partii rządzącej wskazywali, że konieczne jest cofnięcie wszystkich procesów reprywatyzacyjnych „nawet, jeżeli te nieruchomości przeszły już z rąk do rąk”.

Tymczasem politycy PO twierdzą, że nieprawidłowości przy reprywatyzacji to jedynie wina złych przepisów.

Tylko dymisja prezydent stolicy pozwoli na pełne wyjaśnienie afery – wskazuje poseł Jarosław Krajewski, wieloletni radny Warszawy.

Zdecydowanie najważniejszą osobą, która odpowiada za obraz reprywatyzacji w Warszawie przez ostatnich 10 lat, jest Hanna Gronkiewicz-Waltz. To ona była wybrana bezpośrednio przez mieszkańców. Co więcej, przez kilka lat bezpośrednio Biuro Gospodarki Nieruchomościami podlegało pod nią. Trudno jest mi, więc zrozumieć taką próbę ucieczki ze strony obecnej prezydent Warszawy przed odpowiedzialnością za tą aferę reprywatyzacyjną – mówi Jarosław Krajewski.

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nie wzięła udziału w nadzwyczajnej sesji w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji. W jej imieniu na pytania radnych odpowiadał wiceprezydent stolicy, Witold Pahl.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj