Naciski KE ws. polskiego Trybunału Konstytucyjnego

Komisja Europejska naciska na Polskę ws. Trybunału Konstytucyjnego. Wykorzystuje to opozycja, czerpiąc z całej sytuacji polityczne paliwo. Takie działania szkodzą wizerunkowi Polski na arenie międzynarodowej.

Działania organów Unii Europejskiej mają charakter czysto polityczny, co więcej, każde takie działanie zaognia spór polityczny – podkreśla prof. Marek Dobrowolski, konstytucjonalista.

– Umacnia jedną ze stron konfliktu wewnątrz Polski, co automatycznie powoduje, że ta strona się usztywnia, w związku z tym nie jest zainteresowana jakimikolwiek rozmowami, szukaniem rozwiązania tej sytuacji, ponieważ widzi, że niejako za nimi stoją organy UE – wskazuje prof. Marek Dobrowolski.

Komisja Europejska wyraźnie opowiedziała się za jedną ze stron konfliktu.

– Trudno sobie wyobrazić, aby przy podobnym sporze we Francji czy w Niemczech, czy nawet w Holandii, Komisja Europejska była tak pryncypialna – zwraca uwagę profesor.

Polska nie powinna poddać się dyktatowi KE – mówi socjolog dr Grzegorz Wiński.

– Polska jest krajem niepodległym, suwerennym, funkcjonuje w strukturach UE, ale nie znaczy to, że ma się zgadzać na dyktat Brukseli czy KE. Tym bardziej że z KE rząd polski jest w dialogu, · natomiast parlamentarzyści opozycyjni przedstawiają to jako największą katastrofę w historii polskiego parlamentaryzmu – komentuje socjolog.

Powstaje pytane: czemu ma to służyć? Opozycja toczy grę o władzę, a unijnym urzędnikom najwyraźniej zaczęło przeszkadzać, że Polska zaczęła mieć w europejskiej polityce własne zdanie, m.in. w kwestii przyjmowania migrantów.

Dziś mija termin ultimatum, jakie Komisja Europejska postawiła Polsce ws. Trybunału Konstytucyjnego. Według medialnych doniesień Komisja ma przyjąć negatywną opinię na temat praworządności w Polsce.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj