fot PAP/Rafał Guz

Na Żoliborzu rozpoczęły się obchody 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego

W parku im. Żołnierzy „Żywiciela” na stołecznym Żoliborzu rozpoczęły się w sobotę obchody 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.  To właśnie na Żoliborzu padły pierwsze strzały, dlatego też od wielu lat w tej dzielnicy Warszawy odbywają się pierwsze uroczystości upamiętniające Powstanie Warszawskie.

Powstanie Warszawskie było największą zbrojną akcją podziemia w okupowanej Europie. Powstańcy chcieli zbrojnie przeciwstawić się niemieckiej okupacji, ale też bronić się przez Sowietami.

W trakcie dwumiesięcznych walk Niemcy wymordowali wiele tysięcy Polaków. Ich pamięć uczczono w sobotę na Żoliborzu.

– Panie Boże Wszechmogący, polecamy Twemu miłosierdziu poległych żołnierzy „Żywiciela”, pomordowaną i zabitą ludność cywilną, którzy oddali swoje życie w obronie wolności i prawdy – mówił kapłan prowadzący uroczystości modlitewne.

Powstańcy chwycili za broń pierwszego sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 nazwanej godziną „W”. W bohaterskiej walce o stolicę zginęło 18 tys. powstańców i ponad 200 tys. cywilów.

W dzisiejszych obchodach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, mieszkańcy Żoliborza i uczestnicy tamtych wydarzeń. Wśród nich była Lidia Wyleżyńska, pseud. „Zora”, prezes stowarzyszenia Żołnierzy AK „Żywiciel”.

– Staje nas uczestników konspiracji Powstania Warszawskiego na Żoliborzu coraz mniej do kolejnych rocznic. Dlatego z uwagą i satysfakcją my, odchodzący, widzimy, że sprawy i idee, którym my poświęciliśmy najpiękniejszą młodość, a liczni koledzy życie, staje się elementem tożsamości narodowej w kolejnych pokoleniach – akcentowała Lidia Wyleżyńska.

Przez cały okres powstania Żoliborz – odcięty od Śródmieścia przez siły niemieckie na linii Dworca Gdańskiego – stanowił powstańcze państwo „Rzeczpospolitą Żoliborską” ze sprawnie zorganizowaną administracją wojskową i cywilną.

Pan Wiktor Walasiak pseud. „Lopek”, który w trakcie powstania miał 15 lat tak wspomina te szczególne dla Polaków dni w 1944 roku.

– Chodzenie kanałami to była sprawa, której trzeba się było bardzo mocno psychicznie przeciwstawić. […]Nikt nie mógł mieć żadnego planu. Niemcy po prostu nie mogli nas  złapać (…). Wiedzieliśmy, że kogo tylko wyciągną z tego kanału, to od razu go zabijają – podkreślił Wiktor Walasiak.

Powstanie na Żoliborzu zakończyło się 30 września. Do niewoli poszło ok. 1500 żoliborskich żołnierzy. Główne uroczystości upamiętniające Powstanie Warszawskie odbędą się w rocznicę wybuchu powstania, czyli 1 sierpnia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj