fot. flickr.com

Na przełomie stycznia i lutego powinniśmy poznać nowy zarząd PLL LOT

Do końca stycznia lub na początku lutego rada nadzorcza Polskich Linii Lotniczych LOT powinna wyłonić nowy zarząd spółki – zapowiedział wiceminister skarbu Filip Grzegorczyk.

Wiceminister potwierdził także, że obecnie przeprowadzany jest audyt, który ma zbadać faktyczny stan LOT-u. Od jego wyników ma być uzależniona ewentualna zmiana strategii przewoźnika. Jako poważny problem Filip Grzegorczyk wskazał niedostosowanie floty, jaką dysponuje spółka, do jej planów.

LOT potrzebuje teraz dobrego i silnego przywództwa – mówi poseł Maciej Malecki, wiceprzewodniczący sejmowej komisji skarbu.

– Podkreślam odpowiedzialność nowego zarządu, który będzie musiał odpowiedzieć na pytania dotyczące rzeczywistej sytuacji Polskich Linii Lotniczych LOT. W pracach w Komisji Skarbu Państwa wielokrotnie otrzymywaliśmy informacje, które – mówiąc delikatnie – nie do końca miały odzwierciedlenie w rzeczywistej sytuacji LOT-u. Z ust byłego prezesa słyszeliśmy prawie „mocarstwowe” zapowiedzi przyszłości LOT-u. Później pan prezes nagle spakował się i zrezygnował z pracy w PLL LOT. Głównym celem jest to, żeby Polskie Linie Lotnicze LOT były nadal naszym narodowy przewoźnikiem, żeby wyszły na prostą – podkreśla poseł Maciej Malecki.

Wiceminister skarbu Filip Grzegorczyk wskazał, że realnym zagrożeniem dla LOT-u jest spór zbiorowy wygenerowany przez zarząd spółki w 2010 roku. Jak dodał, wynik działalności podstawowej firmy w 2015 roku będzie ujemny i może sięgnąć nawet 25 mln zł. W pierwotnym założeniu miał on być dodatni i wynieść 3 mln zł.

RIRM

drukuj