fot. PAP

Na posiedzeniu „okrągłego stołu” powołano 5 podzespołów

Podczas „okrągłego stołu” ws. niepełnosprawnych powołano pięć podzespołów, które mają zająć się konkretnymi zagadnieniami. Pierwsze spotkania zaplanowano od 12 do 14 maja. Opiekunowie są zdeterminowani i domagają się konkretnych działań.

Podzespoły ds.: orzecznictwa, zdrowia i rehabilitacji, aktywizacji i opieki instytucjonalnej, dzieci i młodzieży, opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, to pomysł ministra pracy Władysława Kosiniaka – Kamysza.

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz powiedział, że podzespół ds. zdrowia zajmie się m.in. kwestią dostępności leków. Stwierdził, że nie jest możliwe, by wszystkie leki potrzebne niepełnosprawnym były bezpłatne.

Rozmowy przy tzw. okrągłym stole ws. osób niepełnosprawnych wpisują się w kampanię wyborczą rządu – uważa Piotr Rybak z Ruchu Oburzonych. Dodaje, że od 7-miu lat rząd nic nie zrobił w tej sprawie.

– Minister Kosiniak, jak i minister zdrowia powiedzieli wyraźnie, że nie mają pieniędzy. Wobec tego pytam się: gdzie są te pieniądze? Przez 7 lat rządzili tym krajem i przez 7 lat nie robili nic dla osób niepełnosprawnych. Dzisiaj mówią, że nie mają pieniędzy. Podejrzewam, że to dzisiejsze spotkanie jest po to, żeby polskiemu społeczeństwu zamydlić oczy: że oni rozmawiają, że chcą ten problem załatwić. Fakt jest taki, że jest kampania do EP, niedługo do samorządów, do parlamentu polskiego, więc chodzi tylko o to, żeby pokazać, jaki to rząd PO-PSL jest dobry, że ze społeczeństwem rozmawia – ocenia Piotr Rybak.

Opiekunowie domagają się uzawodowienia swojej pracy. Zwracają uwagę na konieczność zabezpieczenia rodzica po śmierci dziecka, którym się opiekował nim wróci on na rynek pracy. Chcą również podwyższenia renty socjalnej i zasiłków pielęgnacyjnych.

Poseł Arkadiusz Mularczyk z SP mówi, że jest to wymuszony okrągły stół. Liczy na działania rządu. Podkreśla też, że osoby niepełnosprawne doszły w końcu do głosu i może być to zapowiedzią zmian.

– To jest olbrzymia grupa społeczna, która już przestała być anonimowa, przestała być niema i ich głos zaczął się liczyć, być słuchany. Myślę, że wymuszą na rządzie takie zmiany, które ten system poprawią – nie tylko pod względem wysokości świadczeń, ale także pod względem traktowania przez państwo osób z niepełnosprawnością – mówi Arkadiusz Mularczyk.

Poseł przypomniał, że protesty opiekunów zostały tylko zawieszone, a nie zakończone. Jeśli nie będzie szybkich propozycji rozwiązań, wrócą.

RIRM

drukuj