fot. PAP/Grzegorz Michałowski

MZ: Pigułki wczesnoporonne nie zostaną wycofane w Polsce, ponieważ tylko KE może cofnąć pozwolenie na dopuszczenie ich obrotu

Wczesnoporonne pigułki ellaOne oraz Esmya nie zostaną wycofane z polskiego rynku. Ministerstwo Zdrowia zasłania się unijnymi przepisami.

Europejska Agencja Leków zwraca uwagę na szkodliwość octanu ulipristalu, który jest podstawowym składnikiem preparatów.

Poseł Anna Sobecka zwróciła się z pytaniem do resortu zdrowia o to, jakie kroki zamierza podjąć w celu wycofania medykamentu. W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister Marcin Czech stwierdził, że ellaOne oraz Esmya zostały dopuszczone do obrotu przez Komisję Europejską.

Tylko ten organ, a nie narodowa agencja rejestracyjna lub minister zdrowia, może zawiesić albo cofnąć pozwolenia na dopuszczenie ich obrotu – napisano w odpowiedzi.

Poseł Anna Sobecka uważa jednak, że polskie władze powinny wyrazić jednoznaczny sprzeciw ws. sprzedaży wczesnoporonnych środków.

– Sadzę, że oczywiście tak jak przedstawiciele rządu w rozmowach z Komisją Europejską, tak też i minister zdrowia mógłby sprzeciwić się występowaniu na naszym rynku właśnie tej tabletki z powodu szkodliwości – mówi Anna Sobecka.

Z informacji, które podawały media (powołując się na Europejską Agencję Leków) wynika, że osoby przyjmujące ulipristal są narażone m.in. na uszkodzenie wątroby.

Co warto zauważyć, EllaOne zawiera aż sześć razy więcej tej substancji od preparatu Esmya i tym samym ma jeszcze silniejsze działanie wczesnoporonne.

Decyzją obecnego rządu tabletka ellaOne jest dostępna na receptę. Pigułki ,,dzień po” bez konieczności wizyty u lekarza można było kupować od 2015 r.

Rozwiązanie wprowadzono za rządów PO-PSL po tym, gdy KE wydała decyzję pozwalającą na sprzedaż takich preparatów bez recepty.

RIRM

drukuj