MSZ: Polska zaniepokojona wydaniem przez Belgię wizy wjazdowej L. Kozłowskiej

Decyzja władz Belgii o wydaniu wizy wjazdowej Ludmile Kozłowskiej – osobie wpisanej na listę osób niepożądanych w strefie Schengen – godzi w bezpieczeństwo strefy; Polska przyjęła tę decyzję z zaniepokojeniem – podkreśliło w komunikacie MSZ.

Deportowana na wniosek polskich władz z terenu UE prezes Fundacji Otwarty Dialog Ludmiła Kozłowska przyjeżdża na zaproszenie liberałów i Zielonych do Parlamentu Europejskiego do Brukseli.

„Polska z zaniepokojeniem przyjęła decyzję władz Belgii o wydaniu wizy wjazdowej osobie wpisanej do Systemu Informacyjnego Schengen Ludmile Kozłowskiej. Decyzja władz Belgii godzi w bezpieczeństwo strefy Schengen” – podkreśliło MSZ we wtorkowym w komunikacie zamieszczonym na Twitterze.

Resort poinformował, że wobec zaistniałej sytuacji, stanowisko polskiego rządu zostało przekazane ambasadorowi Belgii, który został wezwany we wtorek do MSZ przez wiceministra sprawa zagranicznych Andrzeja Papierza.

„Władze Polski podtrzymują stanowisko o uznaniu obywatelki Ukrainy Ludmiły Kozłowskiej za osobę niepożądaną na terytorium Unii Europejskiej” – oświadczył MSZ. Jak wskazano, „decyzja ta została podjęta w oparciu o wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na podstawie uzyskanych przez Agencję Informacji na temat działalności p. Ludmiły Kozłowskiej i jej powiązań oraz w oparciu o wnioski płynące z analizy niejasnych źródeł finansowania prowadzonej przez panią Kozłowską Fundacji Otwarty Dialog”.

Kozłowska – obywatelka Ukrainy i prezes Fundacji Otwarty Dialog – została deportowana z terytorium Unii Europejskiej do Kijowa 14 sierpnia przez alert, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS).

Dwa tygodnie temu wizę wjazdową Kozłowskiej wydały również Niemcy. Podczas pobytu w Berlinie wzięła ona udział w wysłuchaniu w niemieckim parlamencie zatytułowanym „Prawa człowieka w niebezpieczeństwie – demontaż praworządności w Polsce i na Węgrzech”.

Według portalu Onet, który podał tę informację jako pierwszy, belgijska wiza dla Kozłowskiej została wydana na znacznie dłuższy czas niż niemiecka, co oznacza, że służby tego kraju nie uznały informacji od polskich służb na temat Ukrainki za istotne.

PAP/RIRM

drukuj