MSWiA zmniejszy emerytury byłym esbekom

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiada zmniejszenie emerytur byłym funkcjonariuszom Służb Bezpieczeństwa PRL-u. Niebawem rozpoczną się pracę nad specjalną ustawą.

MSWiA zapowiada zmniejszenie wypłat dla byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Obecnie średnia wysokość przysługującego im świadczenia to od 4 do 6 tys. zł miesięcznie. Generałowie otrzymują nawet 8,5 tys. zł. emerytury. Najwyższe świadczenia mogą sięgać nawet 22 tys. zł. Przeciętne emerytury esbeków są 20 razy wyższe niż te, które przysługują osobom przez nich prześladowanym.

– Kaci mają większe świadczenia, większe dochody, mają przywileje, nagrody, podczas gdy – uogólniając – ich ofiary często mają świadczenia głodowe – wskazuje Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Prace w tej dziedzinie są jeszcze na etapie analiz, jednak nie ma wątpliwości, że taka ustawa jest konieczna – dodaje Jarosław Zieliński.

– Utrzymywać tego stanu, w moim przekonaniu, nie wolno, w imię elementarnej sprawiedliwości, uczciwości społecznej, uczciwości w stosunku do tych, którzy dzisiaj naprawdę nie mogą często związać końca z końcem, otrzymując niezwykle niskie świadczenia emerytalne czy rentowa. Takich osób jest naprawdę bardzo dużo – podkreśla wiceminister.

To druga próba zmniejszenia emerytur byłych funkcjonariuszy SB. Pierwszy raz taki pomysł padł w 2008 roku, ale nie udało się go zrealizować. Prawo i Sprawiedliwość postulowało wtedy nie tylko obniżenie świadczeń, ale całkowite odebranie przywilejów emerytalnych niektórym z esbeków. MSWiA podkreśla także, że czas zerwać z awansami byłych funkcjonariuszy PRL-u.

– W naszej polityce kadrowej MSWiA jest bardzo wyraźnie obecny taki  komponent tej polityki, polegający na tym, że ci funkcjonariusze służb mundurowych, którzy rozpoczynali służbę w okresie PRL-u (tu szczególnie chodzi o policję), w ZOMO, w milicji, a zdarza się, że w SB, na pewno nie będą awansowani na żadne stanowiska kierownicze – wskazuje Jarosław Zieliński.

Podobne działania zostały podjęte przez resort obrony narodowej, który wypowiedział współpracę z Klubem Generałów oraz Związkiem Żołnierzy Wojska Polskiego. W szeregach pierwszego znajdują się członkowie WRON. Z kolei na czele drugie stoi generał Franciszek Puchała – planista stanu wojennego.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj