fot. PAP/EPA

MS: Polska zawetuje przepisy UE ws. praw majątkowych tzw. związków partnerskich

Polska podtrzyma sprzeciw w sprawie projektu przepisów UE, które mają uregulować prawa majątkowe tzw. związków partnerskich, zawartych przez obywateli różnych krajów – powiedział PAP wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak potwierdzając wiadomości ze źródeł dyplomatycznych.

Do przyjęcia przepisów, co miało nastąpić na czwartkowym spotkaniu ministrów sprawiedliwości państw UE, potrzebna jest jednomyślność.

Polska, a także Węgry (jak twierdzą dyplomatyczne źródła PAP) mają sprzeciwić się zapisom z planowanego rozporządzenia Rady UE ws. jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń sądowych co do tzw. związków partnerskich, które miałoby zharmonizować przepisy majątkowe w krajach UE.

Nie możemy przystąpić do tego rozporządzenia, ponieważ nasza konstytucja milczy gdy chodzi o związki partnerskie i w tym sensie takie związki w Polsce nie występują. Mamy też zastrzeżenia dotyczące rozporządzenia ws. stosunków majątkowych małżeńskich – dlatego, bo część krajów UE za małżeństwa uznaje związki osób tej samej płci. Tutaj także nasza konstytucja nie przewiduje podobnej możliwości. W tej sytuacji myślę, że nasi europejscy partnerzy rozumieją nasze stanowisko – zaznaczył w poniedziałek wiceminister Piebiak w rozmowie z PAP.

Polska od początku prac była sceptyczna wobec zaproponowanych przez KE przepisów. Już w 2012 r. ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Królikowski tłumaczył w Brukseli, że powodem tego stanowiska jest to, że polska konstytucja zobowiązuje państwo do „promocji małżeństwa jako podstawowego sposobu regulowania stosunków rodzinnych”.

Na przyjęcie rozporządzenia naciskają głównie kraje, gdzie zawieranie tzw. związków partnerskich jest możliwe, jak Szwecja czy Holandia.

W wyniku negocjacji strony polskiej z luksemburską prezydencją, wyłączono kwestie związków partnerskich do odrębnego projektu. Ponieważ sprawa dotyczy prawa rodzinnego, obowiązuje w tej kwestii jednomyślność. Weto jednego z krajów zablokuje przyjęcia rozporządzenia.

PAP/RIRM

drukuj