fot. PAP

Możliwy zakaz importu owoców z niektórych państw UE, w tym z Polski

Rosja może w ciągu tygodnia-dwóch wprowadzić zakaz lub ograniczenie importu owoców z niektórych państw UE, w tym z Polski – poinformowała agencja ITAR-TASS.

Aleksiej Aleksiejenko przedstawiciel Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego wyjaśnił, że konieczność wprowadzenia zakazu jest związana z tym, że owoce importowane przez Rosję z niektórych państw Unii są zarażone szkodnikiem – owocówką (motylem nocnym, którego gąsienice żerują na owocach jabłoni, grusz i śliw).

Aleksiejenko stwierdził, że w pierwszym rzędzie zakaz może dotyczyć Polski, Mołdawii i Holandii. Członkami UE są tylko Polska i Holandia, natomiast Mołdawia podpisała z UE umowę stowarzyszeniową.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa podkreśla, że Rosja wykorzystuje handel jako element uprawiania polityki.

– Rosja w stosunku do Polski zachowuje się już nie tylko w sposób obojętny, ale wrogi. Pewnie chce nas w jakichś sposób ukarać za stanowisko wobec konfliktu na Ukrainie. Normy rosyjskie zakładają, że w surowcach roślinnych i zwierzęcych nie powinno być żadnych dodatków. Tak sobie ustalono kiedyś – kiedy jeszcze nie stosowali żadnych środków ochrony roślin, bo czegoś takiego nie znano. W związku z tym Rosjanie są w stanie udowodnić każdemu kogo będą chcieli ukarać, że w owocach np. polskich jabłkach są jakieś normy przekroczone – zaznaczył Poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

Pod koniec czerwca Rossielchoznadzor zarzucił Polsce systematyczne łamanie rosyjskich przepisów fitosanitarnych przy dostawach produkcji roślinnej do Federacji Rosyjskiej. Przekazał, że w ostatnich dwóch miesiącach stwierdzono 21 takich przypadków. Nie podano jednak szczegółów.

RIRM

drukuj