fot. PAP/Adam Warżawa

Morawiecki: chcemy podpisać z Chińczykami kilkanaście umów

Chcemy podpisać z Chinami kilkanaście umów; chodzi o memorandum of understanding – czyli umowę, która będzie potem doprecyzowana, z której poszczególnych zapisów możemy się wycofać, jeżeli one nie będą dla nas korzystne – zapowiedział w poniedziałek wicepremier Mateusz Morawiecki.

Tego dnia prezydent Chin Xi Jinping wraz z małżonką rozpoczyna oficjalną część wizyty w Polsce; głównymi tematami rozmów ma być otwarcie rynku chińskiego na polskie produkty, rozwój handlu i inwestycji infrastrukturalnych.

– Chcemy podpisać kilkanaście umów, to się nazywa memorandum of understanding, czyli to jest umowa, która będzie potem doprecyzowana, z której możemy wycofać się z poszczególnych jej zapisów, jeżeli one nie będą korzystne dla nas, i po prostu po partnersku trzeba dojść w ciągu kilku najbliższych miesięcy do odpowiedniego rezultatu, odpowiednich wniosków, że chcemy coś robić lub nie chcemy robić – podkreślił Morawiecki w poniedziałek w rozmowie z dziennikarzami.

Wymienił w tym kontekście budowę poszczególnych elementów infrastruktury, np. w ramach jedwabnego szlaku, czyli terminale przeładunkowe, fragmenty dróg, fragmenty szlaków kolejowych”. „Ale również rozmawiamy o tych projektach energetycznych, tyko że one nie są na tyle zaawansowane, żeby powiedzieć, że podpisaliśmy umowę końcową” – dodał.

Według niego celem Polski jest poprawa bilansu handlowego między Polską a Chinami. Jak przyznał, zrównanie go nie jest łatwe, natomiast – jak mówił – chciałby zmniejszać tę różnicę tak, by Polska znajdowała w Chinach chłonny rynek zbytu. Dziś importujemy za 20 mld dolarów, a eksportujemy za 2 mld – wskazał.

– Przestrzeń do poprawy tego bilansu handlowego jest ogromna i wszelkie nasze kontakty mają służyć przede wszystkim temu, żeby polscy przedsiębiorcy mieli większą łatwość w dostępie do tego wielkiego rynku chińskiego, który niektórzy określają już na numer jeden w sile nabywczej, a na pewno jest to numer dwa na świecie – mówił wicepremier.

Współpraca – według niego – może dotyczyć najróżniejszych obszarów, począwszy od produktów rolno-spożywczych, przetwórstwa rolnego, ale również wyżej zaawansowanych technologii, „w szczególności tam, gdzie mamy przewagę” – jak w przemyśle elektro-maszynowym, czy meblarskim.

Morawiecki podkreślił, że w jak największym stopniu chcielibyśmy również wykorzystać „duży apetyt” Chin do inwestycji w ramach koncepcji jednego szlaku, jednego pasa, czyli odtworzenia dawnego szlaku jedwabnego, gdzie jest duży potencjał w rozwoju infrastruktury.

Chcemy – jak mówił – wykorzystać to, że kapitału w Chinach, podobnie jak w Europie Zachodniej, „jest więcej niż zdolności do zainwestowania”. Chiny „nagromadziły ogromne rezerwy walutowe i mają największy na świecie inwestycyjny fundusz narodowy” – dodał.

„To są potężne inwestycje, rozmawiamy o nich, ale byłoby na pewno za wcześnie mówić, że doszliśmy do jakichś konkluzji, bo to są wielomiliardowe inwestycje” – wskazał, dodając, że „po partnersku staramy się nawiązać tę współpracę, i również w obszarze projektów energetycznych”.

PAP/RIRM

drukuj