fot. PAP/Paweł Supernak

MON konkretyzuje plany ws. Obrony Terytorialnej  

Obrona Terytorialna zgodnie z planami Ministerstwa Obrony Narodowej stanie się piątym rodzajem sił zbrojnych. Resort chce, aby tworzyli ją aktywni członkowie organizacji proobronnych. Takich ludzi jest w Polsce ok. 100 tysięcy.

Stowarzyszenie obronne  Wierni w Gotowości pod Bronią istnieje już od kilku lat. Wyszkoliło w tym czasie 200 swoich członków, którzy działają w oddziałach na terenie całego kraju.

Stowarzyszenie ma swoją własną administrację i specjalne sekcje szkoleniowe. Zajmuje się szkoleniem m.in. uczniów klas wojskowych. Przedstawiciele organizacji proobronnych to naturalni kandydaci do zapewnienia właściwej ochrony naszej ojczyzny.

– Musimy mieć zdolność obronną, a de facto ludzie tacy jak my, tego pokroju i z taką wiedzą, są automatycznym elementem odstraszania – podkreśla Karol Bandurski ze stowarzyszenia Wierni w Gotowości.

Na takich ludzi chce stawiać Ministerstwo Obrony Narodowej, które przygotowuje się do przekształcenia Obrony Terytorialnej w piąty rodzaj sił zbrojnych.

– Pierwsze efekty w postaci brygad na wschodniej ścianie chcemy mieć w końcu tego roku, na początku przyszłego – zapowiada Antoni Macierewicz, Minister Obrony Narodowej.

W przyszłości ma powstać przynajmniej jedna kompania Obrony Terytorialnej w każdym powiecie. Łącznie ma w niej uczestniczyć 40 tys. ochotników. Pomysł pozytywnie ocenia gen. Stanisław Koziej – były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i najbliższy współpracownik byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego.

– Jest potrzebny taki sposób zabezpieczenia wsparcia obrony Polski. Głównie chodzi o to, by mieć takie siły przygotowywane na czas wojny – zwłaszcza do obrony obiektów lokalnych, elementów ważnych, infrastruktury, tak aby uwolnić wojska operacyjne od tego typu zadań – wskazuje generał.

Wspólne ćwiczenia związków strzeleckich, organizacji proobronnych i uczniów klas mundurowych, które odbyły się w ubiegłym tygodniu na poligonie w Wesołej pokazały, że ochotnicy bardzo dobrze współpracują z żołnierzami zawodowymi.

– My tu mamy i tę walkę wręcz, i działanie w grupie, umiejętności indywidualne, wyjście ze strefy komfortu, bytowanie, strzelanie – wymienia Karol Bandurski.

Organizacje proobronne utrzymują się ze składek członkowskich. Ich członkowie za swoje pieniądze kupują umundurowanie i wyposażenie. Teraz ma się to zmienić – podkreśla szef MON Antoni Macierewicz.

– MON musi przejąć na siebie wysiłek finansowy, aby był rzeczywisty skutek w postaci wzmocnienia naszej armii o Obronę Terytorialną kraju – powiedział Antoni Macierewicz. 

Minister obrony chce, aby wspólne ćwiczenie żołnierzy zawodowych i ochotników odbywały się raz w miesiącu.

Obronę Terytorialną wspólnie ze stowarzyszeniami proobronnymi mogą tworzyć uczniowie średnich szkół mundurowych, a także harcerze oraz liczne grupy rekonstrukcyjne.


TV Trwam News/RIRM

drukuj