fot. PAP/Tytus Żmijewski

Mocny list ks. bp. W. Meringa do szefa PE

„Stracił pan okazję by siedzieć cicho – napisał włocławski pasterz ks. bp Wiesław Mering w liście skierowanym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza. Ksiądz biskup odniósł się w nim do słów Schulza o „zamachu stanu w Polsce”. Zaznaczył, że przyjął je ze zdumieniem i oburzeniem.

Ksiądz biskup podkreślił, że wybory prezydenta i nowego rządu w Polsce nie są dowodem braku demokracji. Ukazały, że większość obywateli chce zmiany.

Problem w tym, jak wskazał, że ci, którzy mieli dotąd władzę, tej władzy oddać nie chcą i wykorzystują do swoich interesów także Parlament Europejski.

Ksiądz biskup podkreślił także, że w Brukseli brakuje polityków wysokiej klasy, którzy poszukują dobra wspólnego społeczeństw tworzących Unię Europejską.

W rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja ksiądz biskup podkreślił, że jest przede wszystkim obywatelem Polski, w związku z czym musiał zainterweniować.

– Nie mogę milczeć, kiedy o matce – o Ojczyźnie, mówi się źle i niesprawiedliwie, mówi się kłamliwie. Pan Schulz pełni zbyt wysoką funkcję, żeby nie trzeba było mu jego złych, złośliwych, nie sprawdzonych poglądów nie komentować, nie prostować, nie próbować wyjaśnić. Rzymianie mówili, że kto milczy, ten się zgadza. Otóż będąc biskupem, jestem również obywatelem i mam prawo nazwać swoje zastrzeżenia i swoją niezgodę w bardzo wyraźny i zdecydowany sposób. I to zrobiłem – zaznacza ks. bp Wiesław Mering.

List ks. bp. Wiesława Meringa jest datowany na 15 grudnia ubiegłego roku, jednak zrobiło się o nim głośno dopiero dziś.

List Ks. bp Wiesława Meringa do Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza

RIRM

drukuj