fot. flickr.com

Ministrowie rolnictwa państw UE spotkają się dziś w Brukseli

W Brukseli odbędzie się dziś wspólne spotkanie unijnych ministrów rolnictwa. Zajmą się oni sprawą podwójnych standardów w produkcji żywności. Wcześniej na ten temat dyskutowali premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej.

Jako pierwsza z inicjatywą podjęcia takiego tematu wyszła Słowacja. Bratysława wskazuje, że w Unii panują podwójne standardy w produkcji i dystrybuowaniu żywności.

– Można mówić o tej kwestii tak, jak mówią ministrowie rolnictwa: że przede wszystkim podkreśla się techniczny, czy technokratyczny aspekt tej agendy. A ja, Panie i Panowie, postrzegam tę kwestię jako bardzo niebezpieczną – (jako – red.) problem polityczny, który powoduje sytuację, że wszyscy obywatele UE nie mają takiego samego dostępu do artykułów spożywczych wysokiej jakości – stwierdził premier Słowacji Robert Fico.

Naszego południowego sąsiada aktywnie wspierają Węgry. Wniosek do rozpatrzenia tej sprawy przedłożyły Bratysława i Budapeszt. Problem ma być omawiany w trakcie dzisiejszego spotkania unijnych ministrów do spraw rolnictwa. Prawdopodobnie oba państwa podzielą się wynikami testów porównawczych produktów tej samej marki występujących na różnych rynkach.

– Zbadaliśmy rzeczy, które są dla nas zupełnie nieakceptowalne. Ten sam wyrób, ten sam rodzaj, to samo opakowanie. Ale na Słowacji stwierdziliśmy niższy udział mięsa, wyższą zawartość tłuszczów, mniejszą gramaturę, zdecydowanie więcej substancji konserwujących i substancje zastępujące cukier – w porównaniu do tych wyrobów, które można było kupić 15 km dalej w Austrii – mówił premier Słowacji Robert Fico.

Podobne wyniki uzyskano na Węgrzech, nie wykryto jednak nieprawidłowości związanych z bezpieczeństwem żywności. Słowacja i Węgry chcą, aby problemem podwójnych standardów zajęła się Komisja Europejska. Zabiegały także o wsparcie ze strony Polski w tej sprawie. Rząd Beaty Szydło podchodzi do tego ostrożnie.

– Polska popiera wszelkie działania zmierzające do eliminowania nieuczciwych praktyk rynkowych i ochrony interesów konsumentów. Przy tej okazji pragnę podkreślić, że jakość polskiej żywności utrzymana jest na wysokim poziomie, a świadczą o tym wyniki wielu kontroli przeprowadzonych w Polsce – oświadczyła premier Szydło.

Stanowisko polskich władz może mieć drugie dno, gdyż wcześniej słowackie władze krytykowały naszą żywność za rzekomo złą jakość produktów. Jej polscy wytwórcy są zdania, że chodzi o wypchnięcie ich z tamtejszego rynku.

Mimo to szefowa polskiego rządu zapewniła, że zostanie powołany zespół roboczy zajmujący się żywnością sprzedawaną na terenie Unii Europejskiej i nierównością traktowania poszczególnych rynków.

Poseł Robert Telus, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa, również  wskazuje na wysoką jakość polskich produktów. Jednocześnie nie wyklucza, że temat poruszony przez państwa V4 zostanie podjęty przez sejmową komisję rolnictwa.

– Myślę, że to jest dobry moment, żebyśmy poruszyli ten temat. A jeżeli chodzi o gorszą żywność w koncernach, supermarketach, to myślę, że każdy z nas się już z tym spotkał i każdy z nas, kto kupuje żywność, to wie o tym, że ta żywność w supermarketach jest (…) gorszej jakości żywnością, żywnością, która odbiega od naszej żywności. Ja chcę powiedzieć o tym, że nasza polska żywność na Zachodzie ma wielką wartość i dobrą markę, dlatego, że jest dobrą żywnością – mówi Robert Telus.

TV Trwam News/RIRM

drukuj