fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Min. Zalewska liczy, że prezydent zostanie „bezwzględnie” przekonany do reformy oświaty

Minister edukacji narodowej Anna Zalewska liczy, że prezydent Andrzej Duda zostanie „bezwzględnie” przekonany do zmian w oświacie. Zaznaczyła, że jest z nim w tej sprawie w kontakcie. Powtórzyła, że reforma edukacji nie zostanie przesunięta – wejdzie w życie od września przyszłego roku.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Częstochowie dziennikarze pytali szefową MEN, czy nie obawia się weta prezydenta w związku z tą ustawą. Odpowiedziała, że z prezydentem Dudą rozmawiała w trakcie debat nad systemem edukacji. Podczas czerwcowego spotkania w Kancelarii Prezydenta była mowa o czteroletnim liceum, szkolnictwie zawodowym i gimnazjach.

„Jestem w kontakcie z prezydentem i będziemy pewnie nieraz na temat prawa oświatowego dyskutować. W związku z tym myślę, że pan prezydent zostanie bezwzględnie przekonany, bo zgodnie z tymi ustaleniami, które miały miejsce w jego kancelarii, rzeczywiście tak jest skonstruowana ustawa zatytułowana Prawo Oświatowe” – powiedziała Zalewska.

Prezydent mówił wcześniej PAP, że argumenty opozycji, że reformę edukacji należałoby odłożyć, sprowadzają się do tego, że reforma edukacji jest robiona nagle, a „pani minister przez rok przygotowywała te rozwiązania, odbywała cały czas konsultacje społeczne”. Powiedział, że do sprawy reformy podchodzi „bardzo spokojnie” i będzie jeszcze na ten temat rozmawiał z szefową MEN; zaapelował też, aby pozwolić minister edukacji spokojnie pracować i przedstawić ostateczne rozwiązania.

„Tamten system – ośmioletnia podstawówka i czteroletnie liceum – był systemem dobrym” – podkreślił Duda.

Pytana o możliwe przesunięcie reformy, szefowa MEN w poniedziałek podkreśliła, że projekt jest jednoznaczny – wejście w życie zmian ustala na wrzesień 2017 r.

„To jest rzeczywiście wydyskutowane z samorządowcami, którzy wiedzą, że w 2018 r. mają wybory samorządowe, woleliby zająć się wyborami samorządowymi” – wskazała.

Zalewska przyjechała w poniedziałek do Częstochowy, by o reformie edukacji rozmawiać m.in. z samorządowcami i nauczycielami. Podczas konferencji prasowej przekonywała, że Prawo oświatowe ma odpowiadać na potrzeby dzieci, rodziców i nauczycieli.

Ponieważ ta zmiana, jak każda, budzi obawy, do szkół i samorządów trafią wszelkie niezbędne informacje na temat reformy – zaznaczyła. Minister zapewniła, że jedna z najważniejszych obaw – dotycząca utraty pracy przez nauczycieli – jest nieuzasadniona. W ślad za projektowanym nowym prawem oświatowym powstanie 5 tys. nowych miejsc pracy, np. w samej Częstochowie 39 dodatkowych etatów – zapowiedziała.

„Przykład Częstochowy pokazuje, że Częstochowa ma już gotową zmianę – pokazaliśmy, jak ta zmiana może się dokonać, ta zmiana może się dokonać; że będzie potrzeba 39 dodatkowych miejsc pracy i że dzięki temu, że sześciolatek będzie w subwencji i została zaplanowana waloryzacja, budżet po stronie subwencji oświatowej w wypadku Częstochowy będzie wyższy o 11 ponad milionów” – powiedziała.

Pytana o podstawy programowe, odpowiedziała, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem. Mają być gotowe do końca listopada.

„Większość właściwie jest już napisana. To jest rytm ustalony z wydawcami” – zaznaczyła.

Zalewska zapewniła też, że na temat zmian w oświacie przez cały czas rozmawia ze związkami zawodowymi.

„Wszystkie prośby, a na pewno ich dużą część, pomału realizujemy, to jest przy kolejnych projektach ustaw proponowane” – wskazała. Chodzi m.in. o wzmocnienie nadzoru kuratora, regulaminy wynagradzania, arkusze organizacyjne, wzrost wynagrodzeń nauczycieli – wyliczała.

Minister przekonywała, że reforma ma na celu podniesienie jakości kształcenia i poprawę bezpieczeństwa w szkole.

„Chcemy odbudować czteroletnie liceum i kształcenie ogólne, zbudować szkołę zawodową – branżową szkołę, która w dodatku będzie mogła się na swoim drugim etapie skończyć maturą – tak, aby absolwentom umożliwić studiowanie” – zaznaczyła.

„Chcemy, aby szkoła była bliżej domu, bliżej rodziców. Będziemy ratować małe szkoły, które staną się nie tylko centrami edukacyjnymi, ale i kulturalnymi i cywilizacyjnymi dla swoich społeczności” – dodała.

PAP/RIRM

drukuj