fot. PAP/Radek Pietruszka

Min. Z. Ziobro: Afera w SKOK Wołomin to afera Platformy Obywatelskiej

Afera w SKOK Wołomin to afera Platformy Obywatelskiej i Wojskowych Służb Informacyjnych – przekonują politycy Prawa i Sprawiedliwości. Informacje o śledztwie ws. afery w Sejmie przedstawił Prokurator Generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Szczegółowych wyjaśnień dotyczących zatrzymania byłego kierownictwa i pracowników Komisji Nadzoru Finansowego podejrzanych ws. zaniechań w aferze SKOK Wołomin domagała się PO.

– Prokuratura, która panu podlega od trzech lat, umarza lub przewleka sprawy, które są związane z osobami z PiS. Za to wykazuje niezwykle zaangażowanie w sprawach osób, które tropiły, skutecznie tropiły nieprawidłowości w systemie SKOK – wskazał Jarosław Urbaniak z PO-KO.

To koalicja PO–PSL odpowiada za aferę w SKOK Wołomin – przekonywał minister Zbigniew Ziobro.

– Ta największa, gigantyczna szkoda i zysk bandytów był wtedy, kiedy wy wzięliście pełną odpowiedzialność za nadzór nad SKOK. To było ponad dwa lata. Naprawdę macie się czego wstydzić. Nie atakujcie prokuratorów za rzetelną pracę w tej sprawie – mówił minister sprawiedliwości.

Według prokuratury, przestępczy proceder mogła zatrzymać Komisja Nadzoru Finansowego wprowadzając zarząd komisaryczny do SKOK Wołomin. Komisja nie zrobiła tego w odpowiednim czasie, choć były ku temu podstawy.

– Panowie działali nieprofesjonalnie, niesprawnie, ślamazarnie, wolno i świadomi wyprowadzenia gigantycznych pieniędzy przez zorganizowaną grupę przestępczą nie podjęli żadnych działań, które leżały w ich obowiązku – zaznaczył Zbigniew Ziobro.

KNF została poinformowana o nieprawidłowościach w SKOK Wołomin już

25 września 2012 r. przez kasę krajową SKOK. 18 lutego 2013 r. Komisja wszczęła kontrolę, po której przygotowano projekt dokumentu, do którego dotarła prokuratura. Przewidywał on wprowadzenie zarządu komisarycznego w SKOK Wołomin. Tak się jednak nie stało – zaznaczył Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski.

– Od tego czasu, szanowni Państwo, do ustanowienia zarządu komisarycznego 4 listopada 2014 r. ze SKOK Wołomin wyprowadzono 1 mld 700 mln zł. Na szkodę zwyczajnych, prostych uczciwych Polaków, a później na szkodę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – powiedział Bogdan Święczkowski.

Prokurator Krajowy przekonywał również, że zatrzymanie byłego przewodniczącego KNF Andrzej Jakubiaka oraz innych byłych pracowników Komisji nie miało nic wspólnego z obecną aferą w KNF związaną z podejrzeniem korupcji.

TV Trwam News/RIRM

drukuj