fot. PAP/Paweł Supernak

Min. Tchórzewski chce kontroli PGNiG ws. kontraktu z Gazpromem z 2010 r.

Minister energii chce by PGNiG przeprowadziło kontrolę korporacyjną ws. kontraktu z Gazpromem z 2010 r. Szef resortu Krzysztof Tchórzewski mówił w Sejmie, że Polska za poprzedniej ekipy rządzącej „zrezygnowała z miliarda, który należał się za usługi przesyłowe za lata 2006-2009”.

Można oszacować, że Polska dodatkowo godząc się na ograniczenie zysku spółki Europolgaz do 21 mln zł rocznie, w ten sposób straciła ok. 2-2,5 mld zł dodatkowego wynagrodzenia za przesył” – mówił minister energii.

Negocjacje kontraktu rozszerzono na sprawy związane z przesyłem i żadnych ustępstw strony rosyjskiej nie uzyskano – zaznaczył. Ta kwestia – jak dodał szef resortu Krzysztof Tchórzewski – wciąż pozostaje niewyjaśniona.

– Europolgaz, które administruje w tej chwili gazociągiem, ona może zgodnie ze zgodą z 2010 roku, podpisaną przez premiera Pawlaka, tylko rocznie notować zysk – i to wspólny dla PGNiG i dla Gazpromu – 21 mln zł.

Mówiąc de facto jest to skrośne finansowanie Gazpromu przez stronę polską. My na takie rzeczy cały czas godziliśmy się i nawet jeśli w tej chwili jest sytuacja taka, że w 2010 roku zostało to podpisane, to my jednak musimy cały czas głośno podnosić, że to był kontrakt, który został wymuszony, kupiony – trudno powiedzieć, jak to się stało – mówił minister energii.

Minister mówił też, że za kształt „porozumienia między rządem RP a rządem Rosji na dostawy gazu rosyjskiego do Polski podpisanego w 2010 r. odpowiada rząd PO-PSL. Przytaczał też ustalenia odtajnionego raportu z kontroli umów gazowych przez NIK.

Izba oceniła w tym raporcie m.in., że zarówno ówczesny minister gospodarki, jak i PGNiG nie wykorzystali w pełni swoich możliwości negocjacyjnych, nie podejmując próby uzyskania od Rosjan równoważnych korzyści dla Polski.

Teraz Gazprom chce podważyć także korzystne dla PGNiG orzeczenie Trybunału Sztokholmskiego. Sąd Arbitrażowy uznał, że spełniona została przesłanka kontraktowa uprawniająca PGNiG do żądania obniżenia ceny w tzw. Kontrakcie Jamalskim.

Przez lata Gazprom odrzucał możliwość dokonania takiej zmiany, w związku z czym cena kontraktowa znacząco przewyższała ceny na rynkach europejskich.

RIRM

drukuj