fot. flickr

Min. Sprawiedliwości: w Berlinie rozmowy o ochronie polskich dzieci

Ochrona polskich dzieci w Niemczech, to cel polsko-niemieckich rozmów, do których doszło w poniedziałek z inicjatywy wiceszefa Ministerstwa Sprawiedliwości Michała Wójcika; w Berlinie spotkała się grupa robocza, która podejmie sprawy związane m.in. z działalnością Jugendamtów – poinformował resort sprawiedliwości.

„Mam nadzieję, że będzie to przełomowe wydarzenie w naszych zabiegach o to, by polskie dzieci w Niemczech, gdy oddawane są pod pieczę zastępczą, trafiały do rodzin lub ośrodków, w których mówi się po polsku i kultywuje polskie tradycje” – podkreślił Michał Wójcik cytowany w poniedziałkowym komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Według niego, bardzo ważne jest, aby w sytuacjach rozdzielenia z rodzicami, przestrzegano tożsamości, kultury, religii i języka dziecka.

„Cieszę się, że strona niemiecka, dzięki naszym wytrwałym staraniom, zaczyna wykazywać w tej kwestii większą wrażliwości” – zaznaczył wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Resort przekazał, że podczas spotkania, w którego zainicjowanie po stronie niemieckiej zaangażował się sekretarz stanu w Federalnym Ministerstwie Rodziny, Seniorów, Kobiet i Dzieci dr Ralph Kleindiek, omawiana jest między innymi kwestia powołania w Niemczech ośrodków wychowawczych, w których dzieci miałyby zapewnioną polską opiekę. To sprawa szczególnie podkreślana w rozmowach przez polską delegację.

Ministerstwo Sprawiedliwości przypomina, że w Niemczech mieszka obecnie około 800 tys. Polaków, mających wyłącznie obywatelstwo polskie. A osób, które mają podwójne obywatelstwo, polskie i niemieckie, jest ok. 1,5 miliona.

MS zapewnia, że udziela pomocy polskim obywatelom w przypadkach, gdy za granicą są pozbawiani praw do wychowywania własnych dzieci. Interwencjom towarzyszą systematyczne działania na arenie międzynarodowej, których celem jest systemowe rozwiązanie problemu. Współpraca z Niemcami zainicjowana została rok temu, podczas wizyty Wójcika w Berlinie.

Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczyło, że problem nie dotyczy jednak wyłącznie Niemiec i tylko polskich dzieci. Dlatego resort zabiega na forum Unii Europejskiej o wprowadzenie spójnych, jednolitych dla całej Wspólnoty zasad, które będą chronić praw dzieci trafiających do rodzin zastępczych.

Pilotowana przez Wójcika polska inicjatywa przewiduje zmianę unijnego rozporządzenia (Bruksela II bis), tak by dzieci były umieszczane w rodzinie zastępczej, w której zachowane zostaną ich więzy rodzinne, językowe i kulturowe.

Jugendamty powstały w latach 20. XX wieku jako instytucja opiekująca się trudną młodzieżą, zdeprawowaną w wyniku wojny. Po dojściu do władzy w 1933 roku naziści włączyli sieć tych placówek do swojego systemu wychowawczego. Obecnie działalność urzędów do spraw młodzieży znajduje się w gestii niemieckich krajów związkowych (landów).

Komisja petycji Parlamentu Europejskiego przyjęła kilka lat temu krytyczny raport w sprawie Jugendamtów. Komisja badała skargi rodziców z różnych państw UE, którzy zarzucali Jugendamtom utrudnianie lub wręcz uniemożliwianie im kontaktu z dzieckiem w przypadkach, gdy sąd orzekł dostęp rodzicielski pod nadzorem.

W Polsce głośne były sprawy rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którzy skarżyli się, że niemieckie instytucje uniemożliwiały im posługiwanie się językiem polskim w czasie nadzorowanych spotkań z dziećmi. Podobne problemy zgłaszali też rodzice z Francji i Włoch. W przypadkach zaniedbania dzieci przez opiekunów lub znęcania się nad nimi, nierzadko Jugendamty krytykowane są za opieszałość i brak zdecydowania; z drugiej strony zarzuca się im ingerowanie w życie rodzin i naruszanie prywatności.

PAP/RIRM

drukuj