fot. PAP/Radek Pietruszka

Min. Rafalska ponownie apeluje do protestujących w Sejmie

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska apeluje do osób protestujących w Sejmie o powrót do domów. Jak mówi, rząd spełnia część postulatów, ale potrzebny jest kompromis. Rodzice osób niepełnosprawnych nie kryją oburzenia.

W Sejmie nadal protestują rodzice osób niepełnosprawnych. Jak mówi ich przedstawicielka Marzena Stanewicz, mają dla rządu propozycję kompromisu.

– Teraz nie chcemy tego mówić. Jeśli przyjdzie pani minister Rafalska, to my przedstawimy – oświadczyła Marzena Stanewicz.

Rząd do kompromisu cały czas dąży – mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Pierwszy postulat protestujących został już spełniony.

– Nastąpi zrównanie renty socjalnej z rentą z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i minimalną emeryturą; będzie to wzrost na poziomie 39 proc. – zapowiedziała minister.

Pozostaje drugi postulat: miesięczny dodatek w wysokości pięciuset złotych – mówi Kuba Hartwich, niepełnosprawny protestujący w Sejmie.

– Chcemy rozmawiać, żeby przyjechała z punktem wyjścia, że daje nam na przykład dzisiaj 300 zł, 200 zł i negocjujemy dalej jak dojść do tej kwoty – tłumaczy.

– Jeżeli drugi postulat – bo mowa była o dodatku rehabilitacyjnym – ma inny charakter, to proszę państwa, prawdziwy kompromis polega na tym, że spotykamy się w połowie drogi – wskazuje Elżbieta Rafalska.

Tym bardziej, że w ostatnich latach polityka społeczna na rzecz osób niepełnosprawnych znacznie się poprawiła.

– W ciągu dwóch lat rządów Prawa i Sprawiedliwości w roku 2016 i 2017 wydatki na opiekunów i osoby niepełnosprawne wzrosły niemalże do 3 mld zł – przypomniała minister rodziny.

Renta socjalna wzrosła o 13 procent już w ubiegłym roku.

– Ten wzrost był zaproponowany nie w warunkach protestu, nie w warunkach oczekiwań, tylko był propozycją rządową, która została przyjęta – dodała minister Rafalska.

Propozycją, której nie było przez ostatnie cztery lata rządów PO-PSL. Końca obecnego protestu jednak nie widać.

– Jedynym rozwiązaniem jest właśnie taki kompromis podczas rozmów, dialogu i dojścia do jakiegoś rozwiązania, żebyśmy w końcu mogli iść do domów – mówi Marzena Stanewicz opiekująca się niepełnosprawnym synem.

O powrót do domów, a także o spokojne rozmowy cały czas apeluje minister Rafalska.

– Jeżeli panie będą chciały się ze mną spotkać, to propozycja spotkania bez kamer jest zawsze aktualna – podkreśla.

Protestujący chcą jednak debaty z udziałem mediów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj