fot. twitter.com/MGMiZS_GOV_PL/media

Min. M. Gróbarczyk w Krynicy: Wspieranie branży morskiej priorytetem rządu

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk podkreślił na Forum Ekonomicznym w Krynicy, że priorytetem dla rządu jest rozwój całej branży morskiej. „To obszar ogromnych inwestycji i będziemy go wspierać” – dodał.

Minister wziął udział w panelu „Morski Fundusz Inwestycyjny (MFI) jako narzędzie do wspierania branży morskiej w Polsce”.

Marek Gróbarczyk zaznaczył, że fundusz morski jest dziś niezwykle potrzebny.

„Kończy się kontraktacja pierwszego promu i konieczne jest stworzenie trwałego mechanizmu finansowania inwestycji w oparciu o procedury przyjęte przez konsorcja i banki, aby nie przechodzić tego procesu jeszcze raz” – podkreślił.

Minister powiedział, że obecnie potrzebna jest odnowa żeglugi śródlądowej i „konieczne jest przekonywanie inwestorów do rentowności tego biznesu”.

„Taki fundusz wprowadziłby odgórnie zasadę pewnych działań akceptowanych przez obie strony i w ciągu miesiąca można by zakontraktować budowę promu, dziś trwa to (procedura) półtora roku” – powiedział.

Marek Gróbarczyk zapowiedział, że niedługo powstanie fundusz rozwoju polskich portów, które z całej branży morskiej funkcjonują najlepiej. Zdaniem ministra fundusz ten będzie „forpocztą szerszych funduszy”.

O konieczności powstania MFI mówił także zarządca komisaryczny w Polskiej Żegludze Morskiej Paweł Brzezicki. Z danych, które przedstawił wynika, że w kraju w branży morskiej pracuje 94 tys. ludzi, a na kierunkach morskich kształci się ponad 12 tys. studentów.

Paweł Brzezicki zaznaczył, że obecnie branża morska jest jedną z najnowocześniejszych.

„Kilogram dobrze wykonanego statku kosztuje więcej niż kilogram samochodu, a jest to ogromna masa” – przekonywał.

Podkreślił, że morskie fundusze istnieją w wielu krajach, wymienił m.in. Danię i Holandię. Paweł Brzezicki dodał, że w Polsce fundusz połączyłby m.in. armatorów i porty.

„Podmioty skupione w funduszu mogłyby lokować swoje nadwyżki w miejsca, gdzie jest to opłacalne” – powiedział.

Natomiast wiceprezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Paweł Lulewicz zwrócił uwagę, że konieczne jest również kształcenie odpowiedniej kadry dla zakładów z branży morskiej.

„W ostatnich 15 latach w tej kwestii była zapaść. Otrzymujemy wiele sygnałów od przedsiębiorców, że mają problem ze znalezieniem pracowników. Niektórzy zmuszeni są do zatrudniania obcokrajowców, nawet Chińczyków. Dlatego jako strefa staramy się działać w tym kierunku” – dodał Paweł Lulewicz.

PAP/RIRM

drukuj