PAP/Wojciech Pacewicz

Min. Ł. Szumowski: Bez życzliwości i przyzwoitości system ochrony zdrowia nie będzie działał dobrze

Najlepszy system ochrony zdrowia nie będzie działał dobrze, jeśli po obu stronach – pacjenta i personelu służby zdrowia – nie będzie życzliwości i przyzwoitości – mówił w czwartek w Lublinie minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Łukasz Szumowski wziął udział w otwarciu konferencji poświęconej problemom kadr w systemie ochrony zdrowia, w ramach ogólnopolskiej debaty „Wspólnie dla zdrowia”.

Minister zdrowia poprosił najpierw zebranych o uczczenie minutą ciszy tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

W swoim wystąpieniu minister podkreślił, że w systemie ochrony zdrowia są działania, których nie da się skodyfikować i zapisać w jakichkolwiek ustawach czy rozporządzeniach – to jest elementarna przyzwoitość i życzliwość.

„Choćbyśmy stanęli na głowie i zrobili rewelacyjny system oparty na jakości, gdzie głównym graczem systemu będzie pacjent, to przy braku życzliwości, kultury osobistej i przyzwoitości on nigdy w tym centrum nie będzie” – powiedział prof. Szumowski.

„Pacjent wymaga naszej troski, ale pamiętajmy, że pracownicy służby zdrowia też są ludźmi, też są pacjentami i też wymagają życzliwości, w związku z tym, jeśli tej prostej ludzkiej życzliwości nie będzie z obu stron, ze strony pacjenta i ze strony lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, administracji, wszystkich uczestników, to nigdy ten system nie będzie funkcjonował dobrze” – dodał minister.

Łukasz Szumowski podkreślił, że pacjent nie jest elementem relacji korporacyjnej – korporacji lekarskiej z pacjentem czy korporacji pielęgniarskiej z pacjentem, ale ta relacja musi być znacznie szersza, gdzie wszyscy muszą razem współgrać.

W ocenie ministra, jeśli wziąć pod uwagę „bezduszne wskaźniki”, jak finanse, skuteczność, liczba pacjentów czy liczba świadczeń, to „polski system wcale nie jest taki zły”.

„Mamy bardzo niskie nakłady, nadal, ale efektywność systemu nie jest zła w porównaniu z innymi” – podkreślił szef resortu zdrowia.

Jednak w odbiorze Polaków system ochrony zdrowia działa źle i zdaniem ministra oceny często są takie, bo „brakuje tej elementarnej życzliwości i uśmiechu”.

Łukasz Szumowski powiedział, że to trudna sytuacja, bo z jednej strony są przemęczeni i sfrustrowani pracownicy ochrony zdrowia, a z drugiej pacjenci, którzy są cierpiący.

„Nie jest prosto zmienić cały system. To wymaga wielu zmian, począwszy od zwiększenia nakładów, co się dzieje” – podkreślił minister zdrowia.

Jak dodał, poprawie sytuacji służyć też mają m.in. takie rozwiązania jak wprowadzenie asystentek medycznych czy system e-recept.

W ocenie Łukasza Szumowskiego jednym z większych wyzwań jest obecne korporacyjne podzielenie, „rozczłonkowanie i zatomizowanie” całego sektora służby zdrowia, który działa na rzecz pacjenta.

„Ruchy, które spowodowały pójście systemu w stronę korporacyjności, że każdy zawód jako swoja korporacja zarządza swoimi problemami, swoimi kryzysami – które niewątpliwie są i wymagają zaadresowania – długoterminowo nie jest w stanie się utrzymać. W związku tym musimy wypracować koncepcję, jak wspólnie i systemowo, systematycznie, odpowiedzieć na ten problem, jak ściągnąć te wszystkie zawody znowu do jednego zespołu” – powiedział minister.

Łukasz Szumowski wskazywał też na kolejne wyzwanie, jakim jest starzejące się społeczeństwo i rosnąca liczba osób potrzebujących opieki przy zbyt małych zasobach kadrowych w służbie zdrowia. Jak podkreślił „tragiczna zapaść” w kadrach rozpoczęła się w latach 90., „kiedy błędnie zdiagnozowana liczba pracowników służby zdrowia została obcięta niemalże o połowę”.

„Jeśli zapaść trwała od lat 90., nie naprawiamy tego ani w pół roku, ani w rok, ani w dwa lata. Ale mam nadzieję, że te tendencje się odwrócą. Są już pierwsze jaskółki, które mówią, że zaczynają się odwracać” – powiedział Łukasz Szumowski.

Minister przypomniał, że od 2014 r. niemal podwoiła się liczba miejsc na studiach lekarskich i jest coraz więcej pielęgniarek w systemie.

„To bardzo dobre informacje, ale to jeszcze nie wszystko. Potrzebujemy dalszych działań” – dodał.

Wskazał też na potrzebę systemu ustawicznego kształcenia dla wszystkich grup zawodowych w służbie zdrowia i na potrzebę lepszego edukowania społeczeństwa.

IV konferencja ogólnopolskiej debaty „Wspólnie dla zdrowia”, zorganizowana na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie, poświęcona jest problemom kadr. Uczestnicy konferencji – przedstawiciele różnych organizacji i grup zawodowych służby zdrowia – dyskutują m.in. na temat kształcenia przeddyplomowego i podyplomowego kadr medycznych, roli i miejsca nowych zawodów w systemie ochrony zdrowia oraz systemu wynagrodzeń w ochronie zdrowia.

PAP/RIRM

drukuj