fot. PAP/EPA

Milicja próbowała przejąć kontrolę nad Majdanem

Prawie cztery godziny ciągnęły się podjęte po północy przez wojska wewnętrzne MSW Ukrainy i oddziały specjalne milicji Berkut, próby przejęcia kontroli nad Majdanem Niepodległości w Kijowie.

Na Majdanie już trzeci tydzień trwają protesty zwolenników integracji z UE. Oddziały milicji rozpoczęły usuwanie barykad i spychanie uczestników. Co najmniej kilkanaście osób zostało poszkodowanych.

Choć milicja zdobyła najdalsze barykady Majdanu, to do obozowiska protestujących nie wkroczyła i nie podeszła do ludzi, którzy znajdowali się w centrum placu, przy głównej scenie protestów antyrządowych.

Na wieść o koncentracji sił milicyjnych oraz ich natarciu na barykady, zaczęło się schodzić na plac coraz więcej osób. Zgromadziło się już 15 tys. osób. Teraz funkcjonariusze milicji przegrupowują się na placu.

Vasil Ponomariov, uczestnik protestów na Ukrainie, podkreśla, że w narodzie ukraińskim obudziła się godność. Zwraca uwagę, że demonstrujący domagają się ustąpienia rządu Mykoły Azarowa.

– A jak to można oceniać? Banda! Jedna, wielka, kryminalistyczna banda! Nie trzeba nic więcej mówić. Ludzie podzieleni na służących bandzie i na tych, którzy doznają od niej nieszczęścia. Tutaj, do Kijowa ludzie jadą nie tyle za Unią Europejską, co dla siebie, ze strachu. Godność! Obudziła się godność, ta, której nie ma ani w Rosji, ani na Białorusi. To właśnie Polacy pokazali nam godność i my też w tym trwamy, idziemy w tym kierunku – mówi Vasil Ponomariov.

„Stany Zjednoczone wyrażają niesmak z powodu decyzji władz ukraińskich, aby odpowiedzieć na pokojową demonstrację na Majdanie w Kijowie specjalnymi oddziałami milicji, buldożerami i pałkami, a nie poszanowaniem demokratycznych praw i ludzkiej godności” – oświadczył amerykański sekretarz stanu John Kerry.

 

 

RIRM

drukuj