fot. wikipedia.org

Mija pięć lat od aneksji Krymu przez Rosję

Dziś mija pięć lat od bezprawnej aneksji ukraińskiego Krymu przez Rosję. Działania Kremla potępił niemal cały świat, w tym Polska i inne kraje Unii Europejskiej oraz Stany Zjednoczone.

W Rosji trwają uroczystości rocznicowe. Od kilku dni niemal wszędzie odbywają się koncerty, festyny i kiermasze. 16 marca 2014 roku na Krymie w obecności rosyjskiego wojska przeprowadzono nielegalne „referendum”. 97 procent głosujących opowiedziało się za przyłączeniem półwyspu do Federacji Rosyjskiej. Dwa dni po referendum 18 marca należący do Ukrainy Krym oficjalnie przejęła Rosja.

Pięć lat minęło jak jedna chwila. Teraz te emocje wracają do mnie, radość z wielkiego zwycięstwa. Czuliśmy to wtedy. Było to uczucie, że osiągnęliśmy wielki majątek, złapaliśmy go rękoma. To jest szczęście , kiedy łzy wznoszą się z powodu szczęścia, zdaliśmy sobie sprawę, co to znaczy – szczęście ze łzami w oczachmówił Andrei Babichev, mieszkaniec Krymu.

Wydarzenia sprzed pięciu laty przedstawiane są jako wielki sukces Władimira Putina.

To jest moje życie. Urodziłam się na Krymie. Rosja jest dla mnie wszystkim. Jestem Rosjanką. Dlatego przyjechałam tu, aby uczcić pięć lat rocznicy powrotu do Rosji, mojej Ojczyzny – zaznaczyła Tatina Levakina, mieszkanka Krymu.

Konflikt krymski podzielił społeczeństwo. Część mieszkańców skarży się na  wysokie ceny, bezrobocie i niedogodności związane z podróżowaniem. Najbardziej ucierpieli Tatarzy Krymscy, których głównym źródłem dochodu była drobna działalność turystyczna. Co więcej, Krym zamienia się w bazę wojskową. Rosyjskie Ministerstwo Obrony przerzuca na półwysep samoloty, śmigłowce, systemy rakietowe i wozy pancerne. Działania Rosji potępił niemal cały świat. Zajęcia Krymu nie uznaje żadne państwo europejskie, w tym Polska.

TV Trwam News/RIRM

drukuj