fot. flickr.com

Migranci koczują na granicy Meksyku z USA

Uciekają ze swoich domów przed nędzą, wyzyskiem oraz przestępczością. W Ameryce chcą sobie ułożyć na nowo życie. Mowa o kilku tysiącach migrantów, którzy koczują na granicy Meksyku z USA.

Dla nielegalnych migrantów Stany Zjednoczone są miejscem, w którym na nowo chcą ułożyć sobie życie. Co jakiś czas w stronę USA wyrusza nowa karawana kilku tysięcy osób z krajów Ameryki Południowej. To głównie mieszkańcy Hondurasu, Gwatemali i Salwadoru. Uciekają przed biedą, przemocą i korupcją. Obecnie na granicy Meksyku z USA w Tijuanie koczuje kilka tysięcy migrantów, którzy czekają na przyznanie im wiz. Tych z kolei nie chce im wydać rząd w Meksyku.

– Jesteśmy już tutaj 23 dni. Nie mamy już więcej pieniędzy, nie mamy już sił by dalej iść – powiedziała emigrantka Vilma Serrano.

O powstrzymanie nielegalnych migrantów zaapelował do władz tego kraju prezydent USA Donalda Trumpa.

Migranci nie przyjmują jednak do wiadomości, że Stany Zjednoczone mogą ich nie wpuścić.

– Nie wiem czy wrócę do Hondurasu czy zostanę tu jeszcze chwilę, aby zobaczyć, czy w rzeczywistości dadzą mi tutaj wizę – stwierdził uchodźca Pedro Lopez.

Tymczasem prezydent Donald Trump uparcie dąży do zbudowania muru na granicy z Meksykiem. To jedna z jego obietnic wyborczych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj