fot. PAP/EPA

Międzynarodowa konferencja na temat Bliskiego Wschodu

W połowie lutego w Polsce odbędzie się międzynarodowa konferencja na temat Bliskiego Wschodu. Informację tę przekazał sekretarz stanu USA. Na konferencji pojawią się delegacje krajów z całego świata. Tymczasem koalicja pod wodzą Stanów Zjednoczonych rozpoczęła wycofywanie oddziałów z Syrii.

W wywiadzie udzielonym podczas pobytu w Egipcie Mike Pompeo poinformował, że w dniach 13-14 lutego odbędzie się konferencja w Polsce. Potwierdził to następnie na konferencji pasowej.

– Mamy nadzieję, że uda nam się „złapać” złych aktorów tego regionu, czyli Rosję i Iran, aby usiedli do stołu wraz z syryjskim reżimem i wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby porozmawiali o tym, jaka może być powojenna struktura polityczna Syrii. Chcemy się upewnić, że wszystkie opcje politycznego dyskursu są otwarte – mówił Mike Pompeo.

Zapowiedź sekretarza stanu USA z zadowoleniem przyjął premier RP Mateusz Morawiecki.

O konferencji negatywnie wypowiada się Iran, nazywając ją rozpaczliwym antyirańskim cyrkiem.

Przypomnienie dla gospodarza/ uczestników antyirańskiej konferencji: ci, którzy brali udział w ostatnim antyirańskim show USA są albo martwi, albo zhańbieni, albo zmarginalizowani. Iran jest silniejszy niż kiedykolwiek”napisał na Twitterze Mohammad Dżawad Zarif. Szef irańskiego MSZ dodał, że „podczas gdy Iran ratował Polaków w czasie II wojny światowej, obecnie (Polska) jest gospodarzem rozpaczliwego antyirańskiego cyrku

Obecnie sekretarz stanu USA Mike Pompeo kontynuuje podróż po Bliskim Wschodzie. Jej cel to zapoznanie z planem wycofania wojsk z Syrii oraz zwiększenie presji właśnie na Iran.

– Opuszczenie przez wojska amerykańskie Syrii w dużym stopniu będzie dawało pewną przestrzeń do zagospodarowania tego terenu prze Rosjan. Oczywiście Donald Trump zawsze bilansuje zyski i stary zaangażowania militarnego USA, a wiadomym jest, że zaangażowanie w Syrii to koszt i to koszt nie tylko w sensie finansowym, ale jak i politycznym – podkreślał prof. Mieczysław Ryba.

W tej sytuacji Rosja i Turcja sondują swoje interesy w Syrii.  Sprawa wycofania amerykanów z Syrii doprowadziła też do ostrego sporu między Stanami Zjednoczonymi a Turcją. Waszyngton zażądał od Ankary gwarancji bezpieczeństwa dla walczących w Syrii Kurdów. Turcja, która uważa Kurdów za wrogów, odmówiła, a turecki prezydent odwołał spotkanie z amerykańskim doradcą do spraw bezpieczeństwa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj