fot. flickr.com

MiB chce uchronić PKP przed utratą 90 proc. nieruchomości

Jest szansa, że PKP nie straci 90 proc. nieruchomości z torami i dworcami na rzecz gmin. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce uporządkować bałagan prawny, który jest efektem zaniedbań PRL i RP – pisze dziennik „Rzeczpospolita”.

Resort planuje ukrócić stosowane prawa, które umożliwia samorządom przejmowanie gruntów. Nowe przepisy zabezpieczą tereny PKP przed komunalizacją.

Andrzej Adamczyk, szef resortu infrastruktury i budownictwa, powiedział, że samorządy powinny ze zrozumieniem podejść do planowanych zmian.

– My nie chcemy samorządom niczego zabrać. Myślę, że samorządy są w stosunku do tego absolutnie wyrozumiałe, ponieważ podchodzą ze zrozumieniem. Destabilizacja sytuacji własnościowej – wyobrażamy sobie, że samorząd komunalizuje działki, na których położne są tory kolejowe, bocznice, rozjazdy czy tory służące zadaniom manewrowym. Ich komunalizacja, przejęcie przez samorządy czy przejecie przez samorządy wręcz szlaków kolejowych byłoby czymś niespotykanym na skalę nie tylko europejską – wskazał Andrzej Adamczyk.

W zasobach PKP S.A. jest ponad 96 tys. hektarów gruntów. Znajdują się na nich m.in. tory i około 2000 budynków, w tym dworców.

Obecnie, zgodnie z Uchwałą Naczelnego Sadu Administracyjnego, jeżeli PKP nie mogły 27 maja 1990 roku udokumentować prawa do gruntu, ten na podstawie ustawy o komunizacji gruntu stawał się własnością gminy.

PKP ma takie prawo tylko do 10 proc. nieruchomości.

RIRM

drukuj