fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Merkel: wydatki na wojsko rosną, lecz do 2 proc. PKB daleko

Kanclerz Angela Merkel przyznała w środę podczas debaty budżetowej w Bundestagu, że Niemcom jeszcze daleko do realizacji wyznaczonego przez NATO celu, jakim jest zwiększenie wydatków na obronność do 2 proc. PKB, jednak Berlin zmierza do tego celu.

„Budżet na obronność pokazuje, że nie doszliśmy jeszcze tam, gdzie zdaniem naszych partnerów z NATO już powinniśmy być” – powiedziała niemiecka kanclerz w przemówieniu programowym w Bundestagu.

Wiele mniejszych krajów europejskich spełnia cel, jakim jest przeznaczenie 2 proc. PKB (na obronność); w ciągu kilku lat znacznie zwiększyły wydatki na wojsko – zauważyła szefowa rządu.

„Wiem, że jesteśmy jeszcze znacznie oddaleni od tego celu; nie obiecuję, że zrealizujemy go w bliskiej przyszłości, ale zapewniam, że kierunek musi się zgadzać, że musimy zbliżyć się do tego, co obiecaliśmy” – mówiła posłom. Jak zaznaczyła, zwiększenie wydatków na obronę popierają nie tylko partie chadeckie CDU i CSU, lecz także SPD, gdzie nastroje pacyfistyczne są silniejsze niż wśród chrześcijańskich demokratów.

Merkel opowiedziała się za wzmocnieniem potencjału wojskowego Unii Europejskiej. Przypomniała, że traktat z Lizbony dopuszcza możliwość bliższej współpracy wojskowej w ramach grupy państw. Obawy, że taka kooperacja mogłaby osłabić więzy z NATO, uznała za nieuzasadnione. „Dlaczego kooperacja z NATO, oparta na koleżeństwie, miałaby się nie udać” – pytała Merkel. Kraje UE powinny połączyć swój potencjał obronny i w razie potrzeby udostępnić swoje możliwości NATO.

Minister obrony Ursula von der Leyen zabierając głos w dalszej części debaty sprecyzowała, że w budżecie na przyszły rok wydatki na obronność wzrosną z 1,18 do 1,22 PKB. Budżet na wojsko wzrośnie o 2,7 mld euro, do 37,4 mld euro.

Minister zapowiedziała, że Bundeswehra zwiększy liczbę czołgów Leopard do 320.

Szefowa resortu obrony wezwała rządy krajów Unii Europejskiej do zwiększenia efektywności w dziedzinie obronności. Zwróciła uwagę, że 28 krajów UE utrzymuje pod bronią 1,5 mln żołnierzy – więcej niż mają Stany Zjednoczone. Budżet na wojsko wszystkich członków Unii wynosi 200 mld euro – mówiła von der Leyen, podkreślając, że armie krajów UE mają na stanie 27 różnych rodzajów transporterów opancerzonych, 12 różnych samolotów cystern, 19 typów myśliwców. „To skrajnie mało wydajne. Nie możemy sobie pozwolić na taki brak efektywności” – krytykowała minister.

Von der Leyen zastrzegła, że nie domaga się utworzenia armii europejskiej, lecz chce tylko realizacji wspólnych projektów w wybranych dziedzinach. Wymieniła w tym kontekście europejskie dowództwo medyczne oraz wspólne centrum logistyczne.

PAP/RIRM

drukuj