(fot.PAP/EPA)

Merkel krytykuje postawę Rosji i Chin w konflikcie o Syrię

Kanclerz Niemiec Angela Merkel skrytykowała w sobotę Rosję i Chiny za torpedowanie wspólnego stanowiska Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie kryzysu w Syrii; wykluczyła ponownie udział Bundeswehry w ewentualnej operacji wojskowej przeciwko Baszarowi el-Asadowi.

Za „godną ubolewania” uznała Merkel w wywiadzie dla sobotniego wydania dziennika „Augsburger Allgemeine” postawę Moskwy i Pekinu, które od dawna sprzeciwiają się uzgodnieniu wspólnego stanowiska społeczności międzynarodowej wobec Syrii, co „znacznie osłabia rolę ONZ”. Szefowa niemieckiego rządu oceniła użycie broni chemicznej wobec ludności cywilnej jako „naruszenie tabu, które nie może pozostać bez odpowiedzi”. „Świat nie może po prostu przejść do porządku dziennego nad morderstwem popełnionym na mężczyznach, kobietach i dzieciach za pomocą trującego gazu” – podkreśliła Merkel.

Niemiecka kanclerz wykluczyła równocześnie udział niemieckiej Bundeswehry w ewentualnej interwencji zbrojnej bez mandatu międzynarodowego. „Niemcy mogą uczestniczyć w operacjach wojskowych tylko pod warunkiem uchwalenia mandatu ONZ, NATO lub UE, dlatego obecnie nie istnieje problem udziału Bundeswehry” – wyjaśniła.

Przedstawiciele rządu w Berlinie powtarzali od początku tygodnia, że jeśli inspektorzy ONZ potwierdzą użycie broni chemicznej przez reżim prezydenta Syrii el-Asada, „będzie to musiało zostać ukarane”. Merkel i szef MSZ Guido Westerwelle mówili o konieczności „wyciągnięcia konsekwencji” wobec winnych, nie precyzując, czy rozumieją pod tym pojęciem także interwencję zbrojną.

Po decyzji w czwartek wieczorem brytyjskiego parlamentu, który nie wyraził zgody na akcję zbrojną przeciwko Syrii, Westerwelle oświadczył, że rząd niemiecki „nie brał pod uwagę” udziału w interwencji wojskowej i że nikt z sojuszników nie zwracał się do niego w tej sprawie. Merkel zaznaczyła wkrótce potem, że minister spraw zagranicznych przedstawił stanowisko całego rządu.

PAP

drukuj