MEN wybiera dostawcę darmowych podręczników

Do końca sierpnia do szkół powinny trafić darmowe podręczniki, ale ministerstwo nie wie, kto je dostarczy – informuje jeden z dzienników.

Konkurs na wyłonienie dostawcy podręcznika dla pierwszoklasistów został formalnie ogłoszony 10 kwietnia, a 5 czerwca otworzono oferty. Minął ponad miesiąc, a zwycięzcy nie ma. Według gazety wynika to z faktu, że najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka Alfa Logis, której właścicielem są Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne – przeciwnik darmowego podręcznika.

Wątpliwe, że ministerstwo dostarczy ten podręcznik do końca sierpnia – powiedział Sławomir Kłosowski, były wiceminister edukacji, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Wybór tego podręcznika przez dyrektora szkoły, przez radę pedagogiczną będzie w dużej mierze fikcją. Wiadomo, że jest tam kolejny zapis, mówiący o tym, że dyrektor szkoły (za zgodą organu prowadzącego) nie zdecyduje się na wybór tego podręcznika. To samorząd terytorialny funduje za swoje środki inny podręcznik z listy dopuszczonych. To jest wielki problem, to jest bałagan. To wielki znak zapytania, jeżeli chodzi o rodziców. To kompletny chaos na terenie szkół – wskazał Sławomir Kłosowski.

Wprowadzenie nowego podręcznika wywołało w ostatnim czasie wiele kontrowersji. Propozycja nie spotkała się z pozytywną opinią z powodu licznych nieścisłości zawartych w treści książki.

Przyznam szczerze, że życzę temu podręcznikowi, aby nie dostał się do szkół. Ten podręcznik jest źle napisany. Pominięte są w nim święta, używane są w nim obce imiona, które nie funkcjonują w Polsce. Pomimo iż jest oferta wybijająca się, to nie jest brana pod uwagę, ponieważ ktoś mocniej trzyma za sznurki, m.in. chodzi o powiązania polityczne bądź towarzyskie – podkreślił Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji.

Wszystko wskazuje na to, że sprawa nie zakończy się szybko. Dystrybucją podręcznika zajmą się najprawdopodobniej kuratorzy.

RIRM

drukuj