fot. PAP

MEN pozwala na przekroczenie limitu 25 uczniów na klasę

Ministerstwo Edukacji Narodowej pozwala na więcej niż 25 pierwszaków w jednej klasie. Odpowiednia nowelizacja ustawy to odpowiedź na apele samorządowców, którym m.in. ze względów finansowych nie spodobał się obowiązek tworzenia mniejszych grup.

Według nowych zasad, jeśli w trakcie roku szkolnego do podstawówki zgłoszą się nadprogramowi uczniowie, klasę będzie można powiększyć – napisał jeden z dzienników.

Dzieje się tak, mimo, że do tej pory właśnie maksymalnym limitem 25-osobowych klas minister Joanna Kluzik-Rostkowska przekonywała rodziców sześciolatków, że szkoły nie należy się bać. Limit miał objąć też klasy drugie i trzecie.

Zmiany budzą sprzeciw rodziców. Obawiają się, że wpłyną one niekorzystnie na organizację zajęć i bezpieczeństwo dzieci. Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców mówi, że ministerstwo edukacji cały czas puszcza tylko puste hasła propagandowe, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości.

– To, co się w tej chwili dzieje w szkołach: to, że są bardzo liczne klasy, że jest nauka zmianowa, że dzieci nie mogą nawet jeść w godnych warunkach, ponieważ nie mieszczą się na stołówkach – to wszystko są problemy reformy. Jednocześnie ministerstwo cały czas próbuje nam udowodnić, że rzeczywistość jest wspaniała, że wszystko jest dobrze i że szkoły są świetnie przygotowane. Niestety – nie są przygotowane, dlatego, że nie zrobiono przez ostatnie lata nic, żeby to się zmieniło. Sam program „Radosna Szkoła” nie sprawi, że dzieci będą miały lepszą opiekę, że klasy będą mniejsze, że samorządy będą miały więcej pieniędzy na edukację. Dlatego apelujemy do wszystkich rodziców, którzy czują się oszukani przez ministerstwo edukacji, żeby włączyli się w akcję obywatelską „Rodzice chcą mieć wybór”. Nie ma dzisiaj innej drogi dla nas rodziców niż aktywność obywatelska – mówiła Karolina Elbanowska.

Formularze do składania podpisów można znaleźć na stronie internetowej: www.rzecznik praw rodziców.pl

RIRM

drukuj