fot. PAP/Leszek Szymański

MEN odpowiedziało na zapytanie o program promujący w szkołach m.in ideologię gender

MEN odpowiedziało na list radnej PiS ws. programu propagującego w szkołach m.in homoseksualizm i zachęcającego do współżycia. Broszura #zdrowelove jest promowana m.in. przez prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i ma trafić do gdańskich szkół.

Radni PiS wielokrotnie alarmowali, że program w niej zawarty upowszechnia ideologię gender, a także pigułkę „dzień po” czy masturbację. Zastrzeżenia budzi także fakt, że programu nie poddano szerokim konsultacjom.

Radna PiS Anna Kołakowska podjęła interwencję w resorcie edukacji. MEN w odpowiedzi wskazał m.in. na autonomiczność dyrektorów szkół w takich sprawach.

Stanowisko ministerstwa jest skandaliczne – oceniła Anna Kołakowska. Liczyliśmy na zdecydowane działania resortu  – dodała.

– Ministerstwo pokazało, że nie zamierza zrobić absolutnie nic w kwestii promowania homoseksualizmu w szkołach. Widać bardzo wyraźnie od dłuższego czasu, że w sferze obrony moralności młodego pokolenia, nie możemy liczyć na ministerstwo. Pani minister w czasie, kiedy staraliśmy się nagłośnić programu tzw. #zdrowelove, była w Gdańsku, ale nie podjęła żadnych działań. Natomiast argumentacja, że wszystko zależy od dyrektorów szkół, jest po prostu absolutnie nieprawdziwa, ponieważ są oni na garnuszku Pawła Adamowicza, bo ma on ogromny wpływ na to, kto będzie dyrektorem – powiedziała Anna Kołakowska.

Ulotka do rąk uczniów szkół średnich ma trafić po odbyciu tzw. warsztatów. Mają je przeprowadzać edukatorzy wyłonieni w konkursie. Zajęcia nie są obowiązkowe, a na udział w nich wymagana jest zgoda rodziców.

Broszurka finansowana jest przez władze Gdańska i promowana przez samego prezydenta miasta. Według mediów, do tej pory z publicznych środków wydano na jej przygotowanie kilkadziesiąt tysięcy złotych.

RIRM

drukuj