Mec. Andrzejewski: Sędzia ma ferować wyrok, a nie kreować prawo

W piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam mec. Piotr Łukasz Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu, podkreślił, że art. 7 Konstytucji RP wyraźnie mówi o tym, że sędziowie mają orzekać „na podstawie i w granicach prawa”, a nie je kreować.

Sytuacja, kiedy sędziowie czy osoby związane z Krajową Radą Sądownictwa jadą do Brukseli i przedstawiają wiceprzewodniczącemu Komisji Europejskiej założenia dotyczącą proponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość reformy wymiaru sprawiedliwości, jest niezrozumiała – powiedział Piotr Łukasz Andrzejewski.

Jest to działalność, której nie da się pogodzić z wykonywaniem władzy sędziowskiej. Tak zachowują się politycy, nie sędziowie. Jeżeli sędziowie prezentują taki punkt widzenia, jaki możemy zaobserwować na przykładzie przedstawicieli Krajowej Rady Sądownictwa, sekundując tej destrukcyjnej grupie w Sejmie, która utraciła władzę i mieni się być opozycją, ale nie jest to opozycja w normalnym trybie demokracji, to rozmijają się z tym, jak sytuuje władzę sądowniczą Konstytucja RP. Konstytucja wyraźnie mówi, że władza sądownicza, niezawisła i niezależna, jest wtedy, kiedy sędzia orzeka na sali sądowej, kiedy daje mu się jakiś konflikt czy stan faktyczny, a on feruje wyrok. On nie analizuje i nie nadaje treści prawu. Sędzia ma dać stanowi faktycznemu rozwiązanie w oparciu o obowiązujące prawo – zaznaczył sędzia Trybunału Stanu.

Jak dodał, władza sądownicza to nie jest władza prezesów, którzy desygnują kandydatów na różne stanowiska i mówią, który sędzia ma orzekać w danej sprawie – to jest chore.

Władza sądownicza jest wykonywaniem władzy w ferowaniu wyroków i pilnowaniu, żeby nasze prawa były nie tylko respektowane i szanowane, ale i nienaruszalne. Konstytucja i prawa międzynarodowe gwarantują nam prawo do bezstronnego, niezawisłego, szybko działającego i niezależnego sądu – mówił w programie „Polski punkt widzenia” mec. Andrzejewski.

Jest natomiast jedna zasada, którą dzisiaj część środowiska sędziowskiego łamie. Chodzi o zasadę legalizmu – powiedział sędzia.

Art. 7 Konstytucji RP mówi wyraźnie: „Organy władzy publicznej” (czyli sędzia na sali sądowej) (…) „działają na podstawie i w granicach prawa”. Jeżeli zatem np. sędzia cywilny nagle poza prawem wyda jakąś dyspozycje, to nie mieści się on w ramach kompetencji, którą przyznaje Konstytucja RP. Dzisiaj słyszałem w Sądzie Najwyższym na konferencji Międzynarodowej Komisji Prawników Sekcji Polskiej, że prezesi sądów apelacyjnych kreują prawo. Nie! Rozstrzygnięcie dla konkretnego stanu faktycznego stanowi sędzia, który orzeka w sprawie, a nie prezesi! Prezesi są zobowiązani, żeby zapewnić tym sędziom, którzy wykonują władzę sądowniczą, bezstronność i by mogli tę władze wykonywać bez ich wpływów – zaznaczał mec. Łukasz Piotr Andrzejewski.

Część środowisk sędziowskich zarzuca projektowi dotyczącemu reformy sądownictwa, że jest to zamach na niezawisłość sędziów i sądownictwa. Zdaniem gościa programu, takie stwierdzenia są nieuprawnione.

Takie stwierdzenia robią ludziom mętlik w głowach. Ma to na celu wywrócenie tego, jak powinna wyglądać w myśl konstytucji praworządność. Największym zagrożeniem dla praworządności są dzisiaj tak uważający sędziowie. Takie jest moje zdanie. Zwróćmy uwagę, że KRS jest organem kontrolnym, pilnującym niezawisłości i niezależności, ale nie prezesów i tego, by nie było określonej terminowości czy tego, by prezesi określali, który sędzia w danej sprawie ma orzekać. To nie jest władza sądownicza – zaznaczył mec. Andrzejewski.

RIRM

drukuj