fot. PAP/Lech Muszyński

Maturzyści pytają wprost: Co z maturami? Niewzruszona nauczycielka odpowiada: A co z moimi wakacjami? 

Powiedzieć, że taka postawa nauczycieli jest szokująca i oburzająca, to tak, jakby nie powiedzieć nic. Maturzyści z „ekonomika” w Szczecinku sami skonfrontowali się ze strajkującymi nauczycielami i zapytali ich wprost, co z ich maturami.

– Boimy się o nasze matury. Każdy ma już plany na wakacje, na przyszłość i chcemy do matur przystąpić w terminie. Mogłaby pani odpowiedzieć nam na pytanie, co z naszymi maturami? — dopytywała nauczycielki maturzystka.

W odpowiedzi uczniowie usłyszeli, że nauczycielka nic im nie odpowie, bo… „każdy tydzień przynosi coś innego”.

– Nie powiem wam, czy matury będziecie mieli, czy nie będziecie mieli — oświadczyła nauczycielka, nie przejmując się tym, że uczniowie mówią o towarzyszącym całej sytuacji stresie.

– Stresujemy się nie tylko maturami, ale tym, co będzie z nami przez całe życie. Jeśli nie przystąpimy do matur, to mamy rok w plecy — zwrócił uwagę maturzysta Kuba.

Konfrontacja maturzystów ze strajkującymi nauczycielami w „ekonomiku”Zobacz więcej na https://tiny.pl/t7vwd⚠️Komentuj, nie obrażaj❗️

Opublikowany przez iszczecinek.pl Niedziela, 14 kwietnia 2019

Zdaniem nauczycielki, uczniowie bardzo dobrze wiedzą, jak wygląda ich praca, a te pytania powinien zadać minister edukacji oraz premierowi i „wszystkim odpowiedzialnym za tę sytuację”.

– Ja nie zadaję tego pytania do pani, tylko do wszystkich strajkujących, którzy są obecni w szkole. Dobrze wiemy że są wszyscy nauczyciele, którzy mogliby te oceny wystawić. Popieramy strajk, rozumiemy postulaty, rozumiemy was, ale też chcemy zrozumienia od was – naszego stresu, który i tak jest duży przez sam fakt matury. Stresujemy się tym, że nasza przyszłość wisi na włosku i jest pod znakiem zapytania. Nie wiemy, co będzie. Nie wiemy nawet, co teraz z nami jest. Niektórzy nauczyciele się wyłamali i wystawili oceny, ale są to pojedyncze jednostki, które nas zrozumiały i podeszły do tego moralnie i widzą co się z nami dzieje. My nie wiemy, co robić, czy mamy się uczyć, chodzić na korepetycje. Co mamy ze sobą robić? Czy przystąpimy do matur teraz, czy w czerwcu, czy może w sierpniu, czy mamy czekać do następnego roku? – pytał uczeń.

Na słowa nastolatka, nauczycielka stwierdziła, że nikt mu nie odpowie na te pytania, bo ona sama nie wie, co będzie z… jej wakacjami.

– Ja też nie wiem, co będzie ze mną, co będzie z moimi dziećmi, co będzie z moimi wakacjami — oświadczyła, dodając, że to wcale nie przez strajk, bo oni „robią to po coś”.

– Tak jak i my. My jesteśmy tu po coś. Chcemy po prostu mieć normalną przyszłość. Mieć jak każdy rocznik przed nami i zapewne wszystkie roczniki po nas – chyba, że przez kolejne lata, co roku będą w tym okresie strajki i egzaminy nie będą się odbywać — zwrócił uwagę maturzysta, dodając, że dziękuje za trzy lata.

W rozmowie z dziennikarzami uczeń powiedział, że z nauczycielami znają się nie od dziś i podeszli do tej rozmowy po przyjacielsku.

– Nie wszczynaliśmy kłótni. Oni przekazali nam swoje argumenty, my przedstawiliśmy swoje. W wielu kwestiach otrzymaliśmy zapewnienie. Teraz chcemy po prostu się z tym przespać –

Dopytywani o to, czy matury będą, uczniowie ocenili, że jednoznacznie nie mogą na to odpowiedzieć.

Maturzyści już po rozmowie ze strajkującymi nauczycielami

Opublikowany przez iszczecinek.pl Poniedziałek, 15 kwietnia 2019

wPolityce.pl/RIRM

drukuj