fot. PAP

Mastalerek: Projekt Tuska o walce z nepotyzmem to projekt-widmo

Premier Donald Tusk po raz kolejny nie dotrzymał obietnicy, działa jedynie pijarowo i rzuca słowa na wiatr – powiedział poseł PiS Marcin Mastalerek.

Dziś mija rok od kiedy Donald Tusk zapowiedział walkę z nepotyzmem. Projekty dotyczące walki z nepotyzmem okazały się jednak dokumentami „widmo”, ponieważ zniknęły tak szybko jak się pojawiły – akcentuje polityk.  Poseł Mastalerek domaga się wyjaśnienia w tej sprawie oraz okazania dokumentów.

– Dziś mija dokładnie rok od momentu, kiedy Donald Tusk zapowiedział walkę z nepotyzmem i z tych zapowiedzi nic nie zostało. Dlatego dziś kieruje pismo do Donalda Tuska, by przedstawił wyniki swojej walki z nepotyzmem; by premier przedstawił rozwiązanie jakie zaproponował. Jeżeli nie zaproponował ich, to pytam: dlaczego i gdzie one utknęły? Po raz kolejny okazało się, że Donald Tusk nie dotrzymuje obietnicy, że rzuca słowa na wiatr, że działa tylko i wyłącznie pijarowo – akcentował poseł Marcin Mastalerek.

Rok temu premier zapowiadał, że wypowiedział wojnę nepotyzmowi. Wówczas okazało się, że syn ministra Kalemby zatrudniony jest w Agencji Rynku Rolnego, która podlega pod nowo mianowanego ministra Kalembę. Okazało się również, że syn Donalda Tuska pracuje w rządowo-samorządowej spółce. Takich przykładów można by mnożyć – zaznacza poseł Mastalerek.

–  Donald Tusk twardo zapowiadał, że będzie walczył z nepotyzmem. Jeszcze we wrześniu – cytuję tu premiera Donalda Tuska: „zostaną przedstawione w Sejmie rozwiązania legislacyjne, rozwiązania prawne, które wyeliminują z polskiego życia publicznego zjawisko nepotyzmu”. Premier Donald Tusk z taką miną „twardziela” wytrwał tylko kilka dni. Kilka dni później okazało się, że syn premiera Donalda Tuska zatrudniony jest w rządowo-samorządowej spółce Porty Lotnicze w Gdańsku. Wtedy zakończyła się wojna Donalda Tuska z nepotyzmem – podsumował poseł Marcin Mastalerek.

RIRM

drukuj