Marsz Rotmistrza Pileckiego w Gdańsku

W niedzielę, ulicami Gdańska przeszedł Marsz Rotmistrza Witolda Pileckiego. Wcześniej w kościele św. Brygidy sprawowana była Msza św. Hołd temu wielkiemu Polakowi oddali zarówno starsi, jak i młodsi.

Witold Pilecki – żołnierz AK, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, rotmistrz Kawalerii Wojska Polskiego, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz, był człowiekiem, który nigdy nie szukał zaszczytów.

– Najważniejsza dla niego była wiara, wiara w Boga Trójcy Jedynego i miłość do Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej. Dla niego ważna była rodzina. I ta rodzina – wielka, narodowościowa. Ważna była ojczyzna. Wielokrotnie ryzykował życiem dla wolności ojczyzny, dla wolności Polski – powiedział w homilii ks. kan. Ludwik Kowalski, proboszcz parafii pw. św. Brygidy w Gdańsku.

Mieszkańcy Gdańska i okolic licznie przybyli dziś na marsz ku pamięci rotmistrza Witolda Pileckiego. Polacy szanują go przede wszystkim za to, że niezłomnie walczył o niepodległość Polski i zawsze dążył do największych ideałów, jakimi są Bóg, honor i Ojczyzna.

 – Idziemy dzisiaj w Marszu Rotmistrza Witolda Pileckiego, by o nim pamiętać, by złożyć mu hołd, ale także dlatego, by podkreślić, że chcemy opierać się złu w każdym czasie – powiedział Piotr Szubarczyk (IPN w Gdańsku).

 – Nawet po wojnie postanowił wrócić do Polski. Niestety spotkało go to, co spotkało czyli został skazany na śmierć, zresztą niesłusznie – powiedział Jakub Biłyk z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „2-go Morskiego Pułku Strzelców”.

Rotmistrz Witold Pilecki został oskarżony i skazany przez władze komunistyczne Polski Ludowej na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. poprzez strzał w tył głowy. Oskarżenie anulowano dopiero w 1990 roku. Rotmistrz pośmiertnie otrzymał Order Orła Białego, a w 2013 r., został awansowany do stopnia pułkownika.

 

 

TV Trwam News

 

 

drukuj