fot. PAP/Paweł Supernak

Marsz KOD początkiem nowej formacji politycznej?

Czy wczorajsza manifestacja tzw. obrońców demokracji da początek nowej formacji politycznej? Szef PO już zapowiedział, że nie wyklucza wspólnej listy opozycji do parlamentu. Pomysłu wspólnej koalicji wyborczej nie neguje także lider Nowoczesnej Ryszard Petru.  

Opozycja po wczorajszej manifestacji nie kryje zadowolenia. ”Ducha nam przybyło.” przyznaje poseł Rafał Grupiński z PO.

Po manifestacji Grzegorz Schetyna zapowiedział, że nie wyklucza wspólnej listy opozycji do parlamentu. O takiej współpracy mówił także Ryszard Petru. Czy to zapowiedź powstania nowej formacji?

– Nie należy wykluczać żadnej formuły koalicji, która może powstać w obozie partii opozycyjnych. Wszystko zależy od tego w jakiej kondycji będzie PiS – dodaje Rafał Grupiński.

Na razie mówimy o pewnej płaszczyźnie porozumienia wokół KOD – przyznaje Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

– Chcemy pokazać, że cała opozycja jest w stanie przeciwstawić się PiS – mówi Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

– Ta deklaracja pokazuje jedno: różnice pomiędzy partiami opozycyjnymi są pozorne. Można powiedzieć, że mamy do czynienia z jednym blokiem politycznym, który taktycznie podzielił się na kilka ugrupowań – podkreśla Jacek Sasin, poseł PiS.

Jak dodaje, opozycji chodzi tylko o zachowanie wpływów.

– Tak naprawdę jest to cały czas jedna siła polityczna, siła polityczna ludzi zadowolonych z funkcjonowania dotychczasowego systemu politycznego w Polsce, ludzi, którzy nie widzą żadnej potrzeby zmiany w Polsce. Chcą utrzymania przywilejów dla siebie i grup siebie popierających – mówi poseł Jacek Sasin.

Pomysł może nie wypalić. Podział na dwupartyjną scenę polityczną jest niepotrzebny. Różnorodność światopoglądowa obywateli jest zdecydowanie większa – mówi Marek Sawicki z PSL-u.

– Dzisiaj ci, którzy mają w sondażach mają niezłe wyniki, mówią o wielkiej koalicji przeciw PiS, ale pod warunkiem, że pod ich kierownictwem – wskazuje poseł Marek Sawicki.

Nie da się ukryć, że problem kierownictwa – czyli wyłonienia lidera – opozycję dzieli. Do zgrzytów doszło już przy samej organizacji marszu. Nowoczesna oskarżała Platformę o jego zawłaszczenie. Dla Rafała Grupińskiego z PO wczorajszy marsz pokazał, że to Grzegorz Schetyna jest liderem opozycji.

– Bardzo bym chciał, żeby to było tak postrzegane – mówi poseł Rafał Grupiński z PO.

Opozycja jak na razie ogranicza się tylko do walki politycznej, a to, jak przyznaje nawet opozycyjny PSL, za mało.

– Musi być program, musi być koncepcja zarządzania państwem, musi być wspólne podejście do ewentualnych zmian w konstytucji, bo anty-PiS nie wystarczy – zwraca uwagę poseł Marek Sawicki.

Obywatele są tego świadomi i to od nich będzie zależała decyzja – podkreśla minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Dera.

– Jeżeli opozycji uda się zjednoczyć, to będzie zjednoczona opozycja i ten obóz, który niczym się między sobą nie różni, stanie się jednym organizmem politycznym. Zobaczymy, jak on zacznie funkcjonować, zobaczymy na ile jest spójny, zobaczymy jaki będą mieli program , a tak naprawdę to nie jest kwestia oceny przez polityków, tylko oceny przez suwerena, przez naród – mówi minister Andrzej Dera.  

Dlatego PiS zapowiada, że dalej konsekwentnie będzie realizowało swój program.

– My robimy swoje, mamy swój program polityczny i chcemy go realizować na tyle skutecznie, aby wygrać kolejne wybory, niezależnie od tego, czy naszym przeciwnikiem będzie klika partii opozycyjnych, czy jeden blok opozycji – wskazuje poseł Jacek Sasin.

 

 


>br>

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj