fot. PAP/Leszek Szymański

Mariusz Kamiński odwołał się od wyroku ws. „afery gruntowej”

Były szef CBA Mariusz Kamiński odwołał się od wyroku ws. „afery gruntowej” z 2007 r. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości został skazany na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. Według sądu przekroczone zostały uprawnienia, a działania operacyjne biura były nielegalne.

Takie same zarzuty usłyszał Maciej Wąsik, były wiceszef CBA, który również odwołał się od wyroku. Chodzi o operację z 2007 r. CBA zakończyło ją wręczeniem Piotrowi R. i Andrzejowi K. tzw. kontrolowanej łapówki za „odrolnienie” gruntu na Mazurach. Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Janusza Kaczmarka.

Cała „afera gruntowa” doprowadziła do dymisji z rządu Andrzeja Leppera, rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów, które wygrała Platforma Obywatelska.

Zarówno Kamiński jak i Wąsik wielokrotnie powtarzali, że sprawa została wykorzystana do gry politycznej. Maciej Wąsik liczy na to, że sąd pozytywnie rozpatrzy apelacje.

– Złożyliśmy apelacje od wyroku, który zapadł 30 marca, a uzasadnienie otrzymaliśmy dwa tygodnie przed wyborami, o którym to uzasadnieniu dowiedzieliśmy się z „Gazety Wyborczej”. Nasi adwokaci odebrali uzasadnienie, my to przeczytaliśmy. Liczy ono 400 stron. Jestem przekonany, że jeżeli sąd merytorycznie porówna apelacje, uzasadnienie wyroku i materiał dowodowy, to nie będzie wątpliwości, że jedyny możliwy wyrok, jaki powinien zapaść w tej sprawie, to wyroku uniewinniający. Sprawa została wykorzystana do gry politycznej, ponieważ decyzja o postawieniu Mariuszowi Kamińskiemu zarzutów zapadła wówczas, kiedy przestał on być wygodny dla Donalda Tuska na stanowisku szefa CBA. Było to wówczas, kiedy wykrył aferę hazardową – zwrócił uwagę Maciej Wąsik.

W czerwcu 2012 r. ten sam sąd, który w marcu tego roku skazał podsądnych, niejednogłośnie umorzył – na wniosek obrony – ten proces. Podstawą był „brak znamion przestępstwa”.

W grudniu 2012 r. na wniosek prokuratury i pokrzywdzonych Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił to umorzenie i nakazał przeprowadzenie procesu. Obie decyzje wydano tajnie.

RIRM

drukuj