fot. PAP

Marek Belka będzie się tłumaczył

Afera taśmowa” ujawniona przez tygodnik „Wprost” już wywiera presję na polską walutę. Czy Marek Belka poda się do dymisji po ujawnieniu kompromitujących nagrań? Dziś prezes NBP będzie tłumaczyć się przed Radą Polityki Pieniężnej.

WIG20 1,5 procent na minusie, traci złoty. Giełda już reaguje na ujawnioną przez tygodnik „Wprost” tzw. „aferę taśmową” w roli głównej z prezesem NBP Markiem Belką.

– Prezes NPB nie powinien rozmawiać w restauracji z osobami, które nie podlegają jej kompetencyjnie, tym bardziej chodzi mi o ministra spraw wewnętrznych – ocenia ekonomista prof. Zdzisław Kordel.

Zgodnie z prawem prezes Narodowego Banku Polskiego ma działać niezależnie od rządu, tymczasem rozmowa z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem o pomocy banku w finansowaniu deficytu budżetowego, uderza w jego autorytet.

„Doszło do naruszenia niezależności banku centralnego” – uważa Leszek Balcerowicz, były prezes NBP.

NBP ma być apolityczny, ma być niezależny, a żeby był niezależny, nie może być polityczny, tzn. nie może wchodzić w porozumienia z jakimikolwiek politykami – mówił Leszek Balcerowicz.

Niedopuszczalnym zaangażowaniem politycznym było też żądanie przez Belkę dymisji ministra finansów Jacka Rostowskiego, który pięć miesięcy po spotkaniu stracił stanowisko. Dziś w wywiadzie w jednej z gazet Marek Belka próbował się tłumaczyć. „Nie mogę tolerować sytuacji, gdy troskę o stan państwa przedstawia się jako zamach stanu”–mówił Belka.

Narodowy Bank Polski może przekazywać rządowi zysk i robi to od lat– wskazuje prof. Grażyna Ancyparowicz, ekonomistka.

NBP po zamianie kierownictwa, po katastrofie smoleńskiej, cały czas wspomaga rząd, żeby mógł pochwalić się postępami w redukcji zadłużenia, bo to one decydują, jaki naprawdę jest wynik budżetu państwa – powiedziała prof. Grażyna Ancyparowicz.

NBP nie ma jednak prawa finansować deficytu budżetowego poprzez wykup rządowych obligacji przez podległe mu banki, a na tym miał polegać ujawniony w nagraniach polityczny deal.

Z konstytucji wynika, że NBP nie może nabywać obligacji skarbowych na tzw. pierwotnym rynku, bo to oznacza finansowanie deficytu budżetowego – wyjaśnia prof. Andrzej Kaźmierczak, członek RPP.

Marek Belka o tym wie, stąd potrzebna była nowelizacja ustawy o NBP, którą zresztą dziś ma zająć się rząd i która również była przedmiotem rozmów między Belką a Sienkiewiczem. Ustawa ta umożliwia bezpośredni skup obligacji rządowych przez bank centralny.

W ujawnionych nagraniach – Marek Belka mówił także o rozgrywaniu tejże Rady i dodawał do tego niestosowne inwektywy.

Dziś odbędzie się posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, której przewodniczącym jest właśnie Marek Belka. Członkowie Rady oczekują od prezesa stosownych wyjaśnień.

Z całą pewnością będę domagał się od prezesa Belki wyjaśnienia, dlaczego publicznie negatywnie ocenia RPP i tworzy jej zły wizerunek, w sytuacji sukcesów tej rady – wskazał prof. Andrzej Kaźmierczak, członek RPP.

Rada może naciskać na prezesa Belkę, żeby ten ustąpił ze swojego stanowiska. Gdyby tak się stało, jego miejsce – jako pełniący obowiązki – zająłby pierwszy zastępca prezesa NBP Piotr Wiesiołek. Jeżeli sam nie zrezygnuje, jedyną opcją odwołania Marka Belki jest postawienie go przed Trybunałem Stanu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj