fot. PAP/Adam Warżawa

Manifestacja „Polska murem za Wałęsą”

W niedzielę na gdańskim Placu Solidarności odbyła się manifestacja pod hasłem: „Polska murem za Wałęsą” zorganizowana przez lokalne struktury tzw. Komitetu Obrony Demokracji.

Głos zabrała między innymi żona byłego prezydenta, Danuta Wałęsa. Mówiła, że gdyby Wałęsa nie rozmawiał z komunistami, to by nic nie osiągnął, nie bylibyśmy tutaj, nie wiadomo, jak by się wszystko potoczyło. „On rozmawiał z komunistami, ale ja mogę gwarantować, że on nikogo nie skrzywdził, nikogo nie zdradził, nikogo nie sprzedał i nie brał żadnych pieniędzy” – zaznaczyła Danuta Wałęsa.

Lech Wałęsa mimo oczekiwań organizatorów manifestacji nie wziął w niej udziału. W rozmowie z dziennikarzami wyraził jednak wdzięczność dla uczestników pochodu.

Oczywiście, że się cieszę, że ludzie jednak nie dali się na to nabrać, to cieszy, a po drugie, że jednak jakiś tam wysiłek wkładają w tę obronę wolności polskiej. Za wcześnie na mój udział fizyczny, niech się ludzie uczą, niech się szkolą, niech występują, ja to już wszystko mam za sobą – powiedział Lech Wałęsa.

Historyk profesor Andrzej Nowak ocenia, że obrońcy kłamstwa na temat Lecha Wałęsy próbują podzielić Polaków.

– Teraz ta sprawa znów służy wykonaniu konsekwentnych obrońców kłamstwa na temat Lecha Wałęsy. Kłamstwa, że nigdy nie współpracował, że zawsze wszystko robił dobrze. To służy dzieleniu i to takiemu najgłębszemu z możliwych, bo na tych, którzy są gotowi stanąć twarzą w twarz z faktami – z prawdą i tych, którzy będą kłamać do końca. To jest podział najbardziej smutny i powiedziałbym najbardziej szkodliwy dla każdej wspólnoty. Jeżeli ktoś zapiera się w kłamstwie i znajduje coraz nowsze argumenty na rzecz kłamstwa to coraz trudniej jest mu wrócić do wspólnoty z ludźmi, którzy są otwarci na rzeczywistość – zauważył profesor Nowak.

O Lechu Wałęsie zrobiło się w ostatnim czasie głośno w związku z publikacją IPN-u. Instytut udostępnił dokumenty wśród których znalazło się m.in. zobowiązanie Wałęsy do współpracy z Służbami Bezpieczeństwa i pokwitowanie odbioru pieniędzy.

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj