Mamy zasoby, które dadzą nam niezależność



Odnawialne zasoby i źródła energii (OŹE) pozwalają czerpać energię z tego samego obszaru w sposób cykliczny lub ciągły, w odróżnieniu od paliw kopalnych, gdzie złoża mają ograniczoną objętość. Po wyczerpaniu się węgla, ropy czy gazu, by móc ponownie z nich korzystać, trzeba czekać wiele lat – jest to horyzont dla nas wręcz niewyobrażalny.

OŹE dają ten komfort, że nie przemieszczając urządzeń przetwarzających energię cieplną, np. na energię mechaniczną czy elektryczną, można zaspokajać potrzeby społeczeństw teraz i w przyszłości w sposób ciągły. Najlepszym spośród znanych i rozpracowanych zasobów i źródeł energii wydaje się energia pozyskiwana ze złóż geotermalnych, a także geotermicznych. We wnętrzu ziemi w sposób ciągły następują takie procesy, które można porównać jedynie z procesami nuklearnymi. To się dzieje niezależnie od naszej woli i jeśli tylko uda się dotrzeć w pobliże tych reakcji termojądrowych, to mamy energię – można powiedzieć – za darmo. Ważne jest tylko to, by zrobić odpowiedni korytarz, którym ta energia z wnętrza ziemi może być transportowana na powierzchnię.

W różnych miejscach kuli ziemskiej wygląda to różnie. Bywają takie miejsca, gdzie ta energia jest wprost darowana człowiekowi w postaci np. gorących gejzerów czy wprost wybuchów wulkanów. Na szczęście na terenie naszego kraju nie ma aktywności wulkanicznej, ale Stwórca obdarzył naszą Ojczyznę w ten sposób, że pod ok. 80 proc. naszego terytorium są wody termalne, których wykorzystanie może zapewnić Polsce samowystarczalność energetyczną teraz i w dalekim horyzoncie czasowym.

To jest ogromna energia. Zakumulowana jest w dwóch postaciach: w gorących wodach wprost lub w gorących skałach, do których dozowana woda o temperaturze otoczenia ogrzewa się i w postaci wody gorącej lub pary wraca na powierzchnię. Oczywiście znamy przetworniki tej energii, dzięki którym z taką energią potrafimy zrobić prawie wszystko, począwszy od ogrzewania, a na produkcji energii elektrycznej skończywszy.

Niestety, nie korzystamy z tej energii. Kilkanaście lat zajmuję się biopaliwami i ich produkcją z odnawialnych zasobów, jakimi są rośliny. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest ogromny opór konsorcjów i organizacji, które obecnie dzierżą dyktat energetyczny. Myślę tutaj o kompleksie naftowo-gazowym. To są ogromne pieniądze i ważne strategicznie miejsca na ziemi i te organizacje wstrzymują rozwój OŹE. Na szczęście nie da się tego procesu blokować w nieskończoność. Przykładem są Stany Zjednoczone. Amerykanie, którzy dzierżą prym naukowy i technologiczny w świecie, stawiają bardzo mocno na źródła odnawialne jako szansę na uniezależnienie się od różnych punktów zapalnych na świecie, od niestabilności gospodarczej, politycznej, a nawet zachwiania równowagi klimatycznej, niosącej ze sobą plagi, które mogą dotknąć niektóre obszary ziemi.

Uważam, że dzieło toruńskie ma szanse powodzenia, bo jest to inicjatywa społeczna – inicjatywa ludzi, którzy myślą po polsku i utożsamiają się z Polską, i chcą dla przyszłych pokoleń zostawić nieskażony krajobraz i źródła energii w polskich rękach. Pragnę jeszcze podkreślić, że w wyobrażalnej perspektywie czasowej Polska może być samowystarczalna energetycznie. Warunkiem powodzenia jest pierwsza udana inwestycja geotermalna – ta toruńska ma szansę stania się przykładem pozytywnego działania, które udowodni, że to, co śp. prof. dr hab. inż. Julian Sokołowski wraz ze swym zespołem badał i dokumentował, można zrealizować.


not. MA
drukuj