fot. PAP/Rafał Guz

Macierewicz: zostanie zbadana całość tragedii smoleńskiej

Zostanie zbadana całość tragedii smoleńskiej, począwszy od tych wydarzeń, które dotychczas w ogóle nie były badane, a skończywszy na przebiegu działań, „które miały na celu uniemożliwienie dojścia do prawdy” – zapowiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

Minister obrony oraz wiceminister MSWiA Jarosław Zieliński, w obecności przedstawicieli rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, podpisali nowelizację rozporządzenia ws. organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). Podpisane zostały też dwie decyzje: ws. powołania podkomisji do zbadania katastrofy smoleńskiej oraz ws. jej składu.

Macierewicz podkreślił, że skala katastrofy smoleńskiej była większa niż tylko skala tragedii indywidualnej, narodowej i państwowej; związana była też z tym, jak ówcześni rządzący potraktowali tych, którzy polegli.

Jak się z nich naśmiewali, jak ich wyszydzali, jak ich porzucili w najbardziej dramatycznej chwili państwa polskiego, jak się za nimi nie ujęli, oddając badanie i śledztwo z tym związane w obce ręce – mówił.

O samej katastrofie smoleńskiej powiedział, że „nazwano ją największą tragedią po drugiej wojnie światowej w dziejach niepodległego Państwa Polskiego”. „Trzeba też powiedzieć, że była to największa tragedia lotnicza w ogóle w dziejach lotnictwa światowego. Zginęli wówczas w jednej chwili przedstawiciele całej elity państwowej i narodowej Rzeczpospolitej Polskiej”.

Dzisiaj, po blisko 6 latach, wiemy już bardzo dużo o rzeczywistym przebiegu wydarzeń. Wiemy o tym, że zaniechano nawet powołania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, tak jak to nakazuje prawo, czyli natychmiast po informacji o przebiegu wydarzeń. Pięć dni zwlekano z powołaniem tej komisji po to, by ostatecznie powołać ją nie w oparciu i niezgodnie z przepisami prawa polskiego, lecz pod obce dyktando, przyjmując narzucone warunki, a później nawet tych warunków nie dotrzymano – powiedział Macierewicz.

Jak mówił, skala tych zaniechań była olbrzymia i uniemożliwiała wówczas dojście do prawdy, „bowiem w istocie ci, którzy badali tę tragedię, zostali ubezwłasnowolnieni. To ówcześni rządzący, zarówno w wymiarze publicznych deklaracji, jak i przyjętych zobowiązań prawnych (…), przejęli na siebie pełną odpowiedzialność za wszystko, co miało się zdarzyć, oraz za wyniki, jakie opublikowano pod nazwą raportu komisji ministra Millera” – dodał.

Powiedział, że już w trakcie prac komisji Millera wskazywano na liczne nieprawidłowości, błędy, a także fakty, które przesądzały o tym, iż opublikowane wyniki „nie są zgodne z obiektywnym przebiegiem wydarzeń”.

Podkreślił, że na podstawie materiałów zgromadzonych przez KBWLLP „trzeba jednoznacznie stwierdzić, iż zostały ukryte podstawowe fakty i podstawowe informacje, które w sposób zasadniczy zmieniają ogląd wydarzeń”.

Jak mówił, wśród nich trzeba wymienić: zniszczenie ponad 400 kart informacji i meldunków, jakie zostały dostarczone 10 kwietnia do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego; wskazanie na meldunki instytucji państwowych pokazujących przygotowywanie przez służby specjalne operacji mającej uniemożliwić dojście do prawdy; wskazanie na odnalezienie „posiadanego przez cały czas przez urzędników KBWLLP” pełnego, nieprzerwanego zapisu lotu w zakresie działania przyrządów i parametrów od startu do „rozpadu samolotu w powietrzu mniej więcej 15-18 metrów na ziemią”.

Zapowiedział, że nowo powołana podkomisja „na podstawie nowych, ujawnionych okoliczności zbada raz jeszcze całość tragedii smoleńskiej, począwszy od tych wydarzeń, które badane dotychczas w ogóle nie były, związanych z remontem samolotu, skończywszy na badaniu przebiegu działań, które miały na celu uniemożliwienie dojścia do prawdy”.

Jestem głęboko przekonany, że ta decyzja i praca, jaką podkomisja będzie realizowała, oraz stanowisko ostateczne Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego pozwoli nam dowiedzieć się, co się zdarzyło, ale także kto za to jest odpowiedzialny. Pozwoli także przywrócić honor i godność państwu polskiemu, które opuściło w najtrudniejszym momencie swoich przywódców. Dotyczy to niestety wielu instytucji państwa polskiego – powiedział. Dodał, że „dotyczy to także części mediów, dotyczy to także części środowisk politycznych”.

Jestem głęboko przekonany, że bez względu na to jakie będą wyniki – a żadna teza nie jest z góry przyjęta poza faktami, które są znane – że wyniki badania Komisji Badania Wypadków lotniczych Lotnictwa Państwowego pozwolą nas zbliżyć do prawdy, dostarczyć materiał prokuratorze wojskowej i sprawiedliwie osądzić odpowiedzialnych za tę straszliwą tragedię – dodał.

Minister obrony dziękował m.in. autorce filmu „Anatomia upadku” Anicie Gargas, której – jak mówił – filmy spełniły olbrzymią funkcję informacyjną. „Takich ludzi jak pani Anita jest wśród państwa bardzo wielu. A więc nie lękajcie się, nie lękajcie się mówić prawdę” – powiedział minister.

Wymienił też czterech zagranicznych doradców podkomisji: prof. Michaela Badena (specjalista medycyny sądowej z USA), Franka Taylora (inżynier lotniczy z Wielkiej Brytanii, były szef Centrum Bezpieczeństwa Lotnictwa Cranfield College of Aeronautics, konsultant ds. bezpieczeństwa lotniczego), Glenna Joergenssena (inżynier, pilot, biznesmen i wynalazca z Danii, do tej pory współpracownik parlamentarnego zespołu smoleńskiego) i Andrieja Iłłarionowa (ekonomista z Rosji, były doradca prezydenta Władimira Putina).

Konferencja szefa MON ws. powołania nowej podkomisji badającej Katastrofę Smoleńską [słuchaj]

***

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu154-M zginęło 96 osób z prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego żoną Marią; zginął też ostatni prezydent RP na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski. Pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

PAP/RIRM

drukuj